Jabłkowo-rabarbarowa poezja naleśnikowa
Poezji naleśnikowej ciąg dalszy. Dzisiejszy poranek pod znakiem naleśnikowego szaleństwa to prawdziwa rozpusta smaków.
Jagodowa poezja naleśnikowa
Najpierw było ciasto naleśnikowe. Potem, podczas gdy na patelni prażyły się jabłka i rabarbar, na talerzach powstawały pierwsze poranne naleśniki. Dżem jagodowy, bita śmietana i rozpuszczona z niewielką ilością masła miodoczekolada. A do tego bita śmietana. Po prostu jagodowa poezja.
Pierwsza wersja to polewa rozlana na talerzu, położony na wierzch naleśnik, warstwa dżemu, chmurka bitej śmietany i świeżutkie, słodkie truskawki. A na szczycie tej słodkiej piramidy pachnące listki mięty.
Naleśnikowe szaleństwo
Sobotni poranek, za oknem szaroburo, a my z Jackiem poprawiamy sobie humor śniadaniem. I to jakim! Tylu naleśników dawno u nas w domu nie było. Jest już wieczór, a ja ciągle czuję te tony skonsumowanych kalorii
. I to jakich!
Do przygotowania naleśników zainspirowała i niejako zmusiła mnie akcja kulinarna “Naleśnikowy tydzień” zorganizowana przez nette7. Ponieważ w sklepach coraz więcej pysznych, świeżych owoców i w końcu pojawiły się truskawki, potrawa pasuje też do akcji “Majowe śniadanie” przygotowanej przez mico.
Muesli z truskawkami
Kiedy rozpoczyna się maj, z niecierpliwością odliczam dni do pojawienia się truskawek, które uwielbiam. Kiedy pojawiają się truskawki, z reguły przestają istnieć dla mnie śniadania, obiady i kolacje w innej niż truskawkowa formie. Moje ulubione owoce, które pojawiają się raz w roku, w dodatku na tak krótki czas, mogłabym jeść bez przerwy.
Dzisiaj polecam Wam pyszne, zdrowe śniadanie: muesli z truskawkami i jogurtem. Moje ulubione muesli jest zapiekane, słodkie, z dodatkiem suszonych owoców leśnych. Do tego jogurt naturalny i TRUSKAWKI. W dowolnej ilości, według własnych upodobań. Mniam
.
Takie śniadanko to także moja propozycja do akcji kulinarnej “Majowe śniadanie“.








