Naleśniki z rabarbarem
Poezji naleśnikowej ciąg dalszy. Dzisiejszy poranek pod znakiem naleśnikowego szaleństwa to prawdziwa rozpusta smaków.
Naleśniki z dżemem jagodowym
Najpierw było ciasto naleśnikowe. Potem, podczas gdy na patelni prażyły się jabłka i rabarbar, na talerzach powstawały pierwsze poranne naleśniki. Dżem jagodowy, bita śmietana i rozpuszczona z niewielką ilością masła miodoczekolada. A do tego bita śmietana. Po prostu jagodowa poezja.
Pierwsza wersja to polewa rozlana na talerzu, położony na wierzch naleśnik, warstwa dżemu, chmurka bitej śmietany i świeżutkie, słodkie truskawki. A na szczycie tej słodkiej piramidy pachnące listki mięty.
Naleśniki
Naleśniki – smaczne śniadanie lub kolacja, a czasem również danie obiadowe, przygotowane z odpowiedniego ciasta naleśnikowego, będą cienkie, delikatnie zrumienione, z zawartością niewielkiej ilości tłuszczu. Dzięki niezliczonej ilości kombinacji dodatków, naleśniki są potrawą umożliwiającą eksperymenty w kuchni, często jedną z pierwszych w repertuarze początkujących miłośników gotowania. Podane z naturalną, bitą śmietaną i owocami, polane polewą czekoladową, kuszą pięknymi kolorami, aromatem i wspaniałym smakiem.
Zobacz też: Pomysły na naleśniki
Muesli z truskawkami
Kiedy rozpoczyna się maj, z niecierpliwością odliczam dni do pojawienia się truskawek, które uwielbiam. Kiedy pojawiają się truskawki, z reguły przestają istnieć dla mnie śniadania, obiady i kolacje w innej niż truskawkowa formie. Moje ulubione owoce, które pojawiają się raz w roku, w dodatku na tak krótki czas, mogłabym jeść bez przerwy.
Dzisiaj polecam Wam pyszne, zdrowe śniadanie: muesli z truskawkami i jogurtem. Moje ulubione muesli jest zapiekane, słodkie, z dodatkiem suszonych owoców leśnych. Do tego jogurt naturalny i TRUSKAWKI. W dowolnej ilości, według własnych upodobań. Mniam
.
Takie śniadanko to także moja propozycja do akcji kulinarnej „Majowe śniadanie„.
Kuchnia polska według Pięciu Przemian
Kuchnia Pięciu Przemian zdobywa w Polsce coraz większą popularność. Jest to filozofia odżywiania, która zakłada styl życia i jedzenia zgodny z rytmem ustalonym przez przyrodę. Wyznawcy tej filozofii wierzą, że wszystkie procesy, jakie zachodzą w naturze, wpływają w nierozerwalny sposób na ludzkie emocje, umysł i energię. Dlatego powinny też znaleźć odzwierciedlenie w naszej kuchni i sposobie odżywiania się. Kuchnia Pięciu Przemian polega na charakterystycznym sposobie gotowania potraw, a z książki Kuchnia polska według Pięciu Przemian dowiemy się, jak przygotowywać zgodnie z tą filozofią polskie, domowe dania.
„Cokolwiek było matką choroby, złe odżywianie było na pewno jej ojcem”
Jemy coraz szybciej. Stosujemy coraz więcej zamienników (kostki rosołowe, naszpikowane cukrem i tłuszczem sosy z puszek i słoików, przesolone zupy z proszku, dania z pudełek bogate w glutaminian sodu), a żołądki traktujemy jak śmietniki, które mogą wszystko przyjąć. Zapewne zgodzisz się ze mną, że ulegamy reklamom w telewizji i kolorowym opakowaniom w supermarketach? Oprócz tego, w razie gdy zajdzie potrzeba, zawsze możemy zażyć tabletkę: na ból żołądka, na wątrobę, na wzdęcia, na zgagę… Niestety, żadne reklamy nie pokazują tego, co uświadamia nam Monika Biblis, autorka „Kuchni polskiej według Pięciu Przemian. W swojej książce kilka rozdziałów poświęca celom jedzenia, zapewniania zdrowia przez odpowiednią dietę i gotowania oraz spożywania posiłków w sposób zapewniający organizmowi harmonię.
Leszcz z brokułami
Leszcza lubię przyrządzać, leszcza lubię jeść. W tym roku, z okazji mojej i Jacka piątej rocznicy istnienia
, trochę skromniej niż w poprzednich latach, ale nadal równie smacznie, zjedliśmy leszcza na kolację.
Szukałam w internecie przepisu, który uwzględni dodanie do ryby brokułów – miałam w lodówce zapas, którego należało się pozbyć, a jednocześnie chciałam przygotować rybę z czymś zielonym. Znalazłam coś takiego, pracy przy tym daniu niewiele, a efekt bardzo mnie zadowolił. Moja wersja delikatnie zmodyfikowana – zamiast wymienionej w oryginale szalotki użyłam czosnku.
Dip cukiniowo-pietruszkowy
Przypomniałam sobie niedawno o mini-książeczce z przepisami na dodatki do ziemniaków, którą wkleiłam kiedyś do swojego zeszytu kulinarnego, a następnie zapomniałam, jakie ciekawe potrawy się w niej znajdowały.
Ponieważ w ten weekend zrobiliśmy znowu ziemniaki z grilla, książeczka została odnaleziona, a ja tym razem postanowiłam postawić na nieco inny dodatek do ziemniaków i wyszedł mi całkiem ciekawy efekt.
Dip cukiniowo-pietruszkowy przygotowuje się na bazie jogurtu, więc o nadmiarze kalorii nie może być mowy
. A smakuje dość nietypowo, z pieczonymi ziemniakami całkiem przyjemnie.
Włoska zupa z ciecierzycy
Akcja kulinarna „Tydzień z ciecierzycą” właśnie dobiega końca, a ja tak na „last minute” zdążyłam przygotować świetną zupę. Byłam bardzo zdziwiona, że w mojej książce z ponad tysiącem przepisów na zupy z różnych stron świata nie ma ani jednej pozycji, która w nazwie zawierałaby słowo „ciecierzyca” lub „cieciorka”. Uratowała mnie receptura znaleziona na stronie KwestiaSmaku, a konkretnie tutaj.
Co prawda na fotografii nie widać ciecierzycy (poszła na dno talerza) i musicie mi uwierzyć na słowo, za to przez przypadek coś ciekawego
odbiło się w łyżce. Odwróciłam zdjęcie do góry nogami, żeby lepiej było widać
.
Tarta rabarbarowa
W mojej lodówce od kilku dni czaił się rabarbar i nie mogłam doczekać się weekendu, kiedy w końcu będę mogła upiec moją wymarzoną tartę rabarbarową.
Ponieważ rzadko kiedy piekę cokolwiek, nie mam zbyt wielu akcesoriów, w tym np. foremki do tarty. Z pomocą przyszła mi Ania, pożyczając swoją małą tortownicę i śmiejąc się, że w końcu to też okrągłe naczynie i na pewno uda mi się coś wymyślić.
Grillowana cukinia na słodko-ostro
Okazuje się, że takie proste grillowe danie jak cukinia może nabrać zupełnie nowego smaku. Wypróbowałam kolejne zastosowanie słodko-pikantnego sosu chili TaoTao i muszę powiedzieć, że byłam mile zaskoczona.
Na tacce do grillowania ułożyłyśmy z Anią drobno pokrojoną cebulę, cienkie paski czerwonej papryki, a na wierzch plasterki cukinii. Całość posypałyśmy gotową mieszanką przypraw do grilla i tartym parmezanem.
Koktajl bananowy
Dzisiaj na śniadanie, zamiast kanapek, naleśników lub płatków zbożowych zrobiłam pyszny koktajl bananowy.
Cały sekret tego pysznego, odżywczego koktajlu polega na tym, że zamiast cukru waniliowego dodaje się do niego waniliowy… serek homogenizowany.
Smak-bajka, który polecam wszystkim fanom bananowych deserów.
A wielbiciele cynamonu będą wniebowzięci
. Najlepszy koktajl bananowy!
Dorsz w sosie cytrynowym
Jadłam pysznego dorsza i postanowiłam podzielić się przepisem. Wykonanie niestety nie moje – danie jadłam w restauracji hotelowej podczas kwietniowego pobytu w Juracie, ale w końcu udało mi się skompletować cały przepis, który niniejszym publikuję
.
Zachwyciła mnie sama forma podania – wszystko ładnie ułożone, w dodatku ozdobione warstwowo ułożonym jasnym i ciemnym ryżem. I ta grillowana cytryna…
Ważnym dodatkiem będzie sos cytrynowy na bazie śmietanki do zup i sosów. Przepis na taki sos znalazłam na stronie Garnek.pl.
Zupa szparagowa z migdałami
Na targowiskach i w marketach pojawiły się szparagi. Kupiłam je pierwszy raz w życiu (pechowo parę lat temu jadłam jakąś niedobrą zupę szparagową, która wyrobiła u mnie zupełnie niesłuszną opinię na temat tych pysznych warzyw), a to wszystko dzięki mojej kuzynce i jej mężowi, u których spróbowałam zielonych szparagów jako składnika pysznej zupy rybnej i polubiłam je do tego stopnia, że postanowiłam wprowadzić je do naszego menu.
Zgodnie z wiosennym postanowieniem staramy się co drugi dzień zjadać lekki obiad w postaci jakiejś dobrej zupy. A ponieważ na Durszlaku pojawiła się akcja promująca dania ze szparagów, nie było na co czekać
. Moja książka kucharska „Zupy Świata” również tym razem przyszła mi z pomocą. Przepis na zupę szparagową „Rubens” z migdałami okazał się być strzałem w dziesiątkę.
Grillowany indyk ze szpinakiem i ziemniakami
Jak zrobić obiad na szybko? Bardzo łatwo. Wystarczy kilka składników, a efekt wyjdzie całkiem pozytywny
. Nie trzeba zbyt wiele czasu, składniki łatwo dostać na targowisku lub w osiedlowym sklepie. Rozstawiamy w ogrodzie grilla, wrzucamy na niego trochę mięsa i warzyw, a następnie, dotlenieni świeżym powietrzem i lekko opaleni majowym słońcem pałaszujemy wszystko ze smakiem.
Chociaż w weekendy z reguły „lekko” się przejadamy (nasza zasada to ograniczanie jedzenia w tygodniu, ucztowanie w sobotę i niedzielę), sobotni i niedzielny obiad zjedliśmy w dość racjonalnych ilościach. Ale potem i tak dorzuciliśmy sobie po kilka gofrów i tym sposobem ilość spożytych kalorii znacznie wzrosła.
Nasz niedzielny sobotni wybór padł na grillowanego indyka, szpinak i ziemniaki – obiad wymyślany właściwie w ostatniej chwili, kiedy po długim spacerze po wojsławickim arboretum przyjechaliśmy głodni do domu.
Chrabeli – szwajcarskie ciasteczka anyżowe
Ponieważ od pewnego czasu uczestniczę w akcji kulinarnej „Z widelcem po Europie”, a ciągle nie mam pomysłu ani czasu na przygotowanie dania z kuchni, która jest „obgotowywana” danego tygodnia, postanowiłam zmobilizować się i zrobić jakieś danie w tygodniu kuchni szwajcarskiej. Nie mając pojęcia o tym, jakie potrawy jada się w Szwajcarii ani urlopującego się aktualnie kolegi Szwajcara do pomocy, przeszukałam zagraniczne blogi kulinarne i znalazłam wyglądający dość przystępnie przepis na ciasteczka anyżowe o nazwie chrabeli.
Jeśli ktoś szuka przepisu na deser, który można zjeść zaraz po upieczeniu, tutaj niestety się zawiedzie. Procedura przygotowywania chrabeli przypomina odrobinę proces pieczenia pierniczków, które na początku, tuż po upieczeniu i ostygnięciu są twarde jak skała, a po pewnym czasie, odpowiednio przechowywane kruszeją i nabierają aromatu. Co wyjdzie z moich ciastek – zobaczymy za 3 tygodnie. Na razie zapowiadają się całkiem dobrze
.
Konkurs “Grilluj z TaoTao”
Za moment weekend i jeśli dopisze pogoda, znowu przystąpimy do wielkiego grillowania. W ramach tej akcji producent wyrobów marki TaoTao wspólnie z Pozytywną Kuchnią proponują Wam dodatkową zabawę.
Żeby grillowało się jeszcze smaczniej, a motywacja do przygotowywania różnorodnych potraw była jeszcze większa, zapraszamy do udziału w konkursie na danie z grilla, do którego przygotowania wykorzystacie Sos słodko-pikantny chili TaoTao.
Stopień zaawansowania i składniki dowolne (jedyny obowiązkowy element to słodko-pikantny sos chili TaoTao), liczy się efekt końcowy czyli dobry smak i estetyka wykonania. Mięsa, ryby, sałatki… Pomysłów może być nieskończenie wiele, a pole do popisu ogromne.
Ja już się skusiłam, kupiłam sos chili i w ten weekend przygotuję jakieś ostre grillowane mięso.
Słodko-gorzka sałatka z cykorii
To moja kolejna propozycja sałatkowa do akcji „Wielkie grillowanie„. Bardzo szybka do przygotowania, dobrze znosi upały, więc nie musimy martwić się o to, że składniki „upłynnią się” w transporcie nad jezioro lub na polanę, albo do ogródka znajomych mieszkających za miastem.
Nienajciekawsze zdjęcie z zieloną miską w roli głównej, ale smak sałatki na tyle interesujący, że warto ją wypróbować
.
Grillowana tilapia w miętowym sosie
Dzisiejszy dzień upłynął pod znakiem gromadzenia zapasów na kolejny miesiąc czyli wizyty w jednym z hipermarketów i wybierania wszystkiego, czego może mi w najbliższym czasie zabraknąć, a czego nie sprzedają sklepiki osiedlowe na peryferiach Wrocławia. Zakupów cała masa, a potem problem w domu, gdzie to wszystko pochować. Kupiłam sporo świeżych ryb, a tu nagle okazało się, że po ostatnim grillowaniu w moim zamrażalniku został jeszcze jeden, dość spory płat tilapii. Znalazłszy się natychmiast u szczytu swoich inwencji kulinarnych
, wymyśliłam nowy przepis na tę smaczną rybę. Składników niewiele, ale muszą być młode i świeże. Takie jak te, które dzisiaj nabyłam
.
Zupa szczawiowa
W końcu się udało. Poniedziałek odbył się pod znakiem zupy szczawiowej, która, gdybym tylko użyła zwykłej, kwaśnej śmietany, smakowałaby jak ta z letnich czasów beztroskiego dzieciństwa, kiedy babcia wołała mnie na obiad. Zupy mojej babci nie należały nigdy do szczególnie udanych, ale szczawiową potrafiła zrobić naprawdę dobrą.
Moja zupa ze szczawiu wyszła rewelacyjna – według prostego przepisu bez udziwnień (chociaż chętnie spróbowałabym np. wersji z rodzynkami i morelami lub z orzechami, których w poniedziałek niestety było u mnie brak).
Chłodnik botwinkowy
Zaczęło się od wizyty na pobliskim targowisku, gdzie oprócz całego wora szpinaku, sterty pomidorów i kilku innych warzyw oraz owoców do mojej torby wpadł pęczek botwinki. Po powrocie z dzisiejszej wyprawy do ogrodu botanicznego postanowiłam, że skoro jest już tak ciepło i zapowiada się piękny maj, najwyższa pora przygotować chłodnik.
Jako dziecko nie przepadałam za botwinką, ale parę lat temu spróbowałam chłodniku botwinkowego u mojej kuzynki i całkowicie zmieniły się moje botwinkowe preferencje
.


























