Na skróty -> Obiad | Ciasto | Kalkulator kuchenny

Pozytywna Kuchnia ma już rok! – KONKURS “Kosmetyczne Delikatesy”

Zaczęło się rok temu, trochę niespodziewanie, trochę zgodnie z planem. Powstał pierwszy wpis, potem pojawiły się pierwsze przepisy i fotografie. Od tamtego czasu nieco zmieniła się szata graficzna, powstały dodatkowe konta na Facebook i Nasza-Klasa. Udało mi się wziąć udział w odcinku „Pytania na śniadanie”, napisały o mnie „Dobre Rady”. W tym miesiącu, w porównaniu z pierwszym miesiącem działania Pozytywnej Kuchni, statystyki Waszych odwiedzin są 100 razy wyższe :) .

Bardzo się cieszę, że polecacie moje przepisy znajomym i na forach internetowych oraz wstawiacie tu swoje komentarze (co prawda nie jest ich zbyt wiele, ale też ja niezbyt często komentuję wpisy u innych).

Chciałam serdecznie podziękować wszystkim Czytelnikom – mam nadzieję, że smakują Wam dania według prezentowanych tu receptur :) i w tym roku też będziecie tu często zaglądać. Dziękuję również za głosy oddawane na mnie w przeróżnych konkursach, w których brałam udział w ciągu pierwszego roku działania Pozytywnej Kuchni.

Z okazji pierwszych urodzin Pozytywnej Kuchni przygotowałam dla Was konkurs „Kosmetyczne Delikatesy” z 3 nagrodami głównymi – zestawami kosmetyków o wartości:

  1. miejsce – 75 zł,
  2. miejsce – 60 zł,
  3. miejsce – 45 zł,

Zwycięzcy wybiorą nagrody samodzielnie,  a Pozytywna Kuchnia zajmie się ich zamówieniem i wysyłką na podane przez zwycięzców adresy. Wysyłka nagród na terenie Polski.

Więcej…

Śniadaniowe bułki

Brak pieczywa i nieprzyjemna pogoda zmusiły mnie niedawno do upieczenia bułek we własnym piekarniku. Wyszło, jak na pierwszy raz, całkiem nieźle, chociaż smakiem różniły się trochę od tych z piekarni :) .

Śniadaniowe bułeczki

Śniadaniowe bułeczki

Więcej…

Spaghetti z pastą z zielonego kalafiora

Spaghetti z pastą z zielonego kalafiora

Spaghetti z pastą z zielonego kalafiora

Zielony kalafior kupiłam pierwszy raz w życiu. Widziałam go wcześniej na targu we Włoszech i żałuję, że już wtedy nie zaopatrzyłam się w to doskonałe warzywo. Jego smak określiłabym jako połączenie brokułu i białego kalafiora.

Najpiękniejszy w zielonym kalafiorze jest jego kształt. Stożkowaty kwiat składa się z wielu mniejszych, stożkowatych części, które z kolei składają się z jeszcze mniejszych, stożkowatych części itd. :) . Genialne warzywo, prawda?

Nie przygotowałam się zbyt dobrze do gotowania zielonego kalafiora. W moim mieszkaniu znajdowała się poza nim znikoma ilość składników. Zaryzykowałam zrobienie spaghetti z pastą z zielonego kalafiora na podstawie tego przepisu, chociaż nie miałam w domu ani filecików anchois, ani suszonej czarnej porzeczki (przecież u nas zjada się świeże albo robi kompot ;) ), ani orzechów piniowych (wszystkie orzeszki zjadamy ostatnio siedząc przed telewizorem).

Więcej…

Uczymy gotować Kasię Cichopek

Akcja kulinarna "Uczymy gotować Kasię Cichopek"

Akcja kulinarna "Uczymy gotować Kasię Cichopek"

Katarzyna Cichopek, polska aktorka serialowa, prowadząca też program „Jak Oni Śpiewają”, żona tancerza Marcina Hakiela, od niedawna młoda mama małego Adasia. Swoją przygodę z aktorstwem rozpoczęła rolą Elżutki w „Bożej Podszewce”, a na dobre zagościła na naszych ekranach jako Kinga w „M jak miłość”, gdzie występuje do dziś. Ciężką pracę udało jej się pogodzić ze szkołą i studiami, ale nie starczyło już czasu na naukę gotowania.

Teraz, kiedy pani Kasia ma go odrobinę więcej, postanowiła nadrobić kulinarne zaległości. Na swoim oficjalnym blogu ogłosiła niedawno, że w nauce gotowania pomaga jej mama i że potrafi już przyrządzić babeczki cytrynowe i pierniczki.

Razem z blogerkami zrzeszonymi na Durszlak.pl postanowiłyśmy przyłączyć się do poczynań kulinarnych Kasi Cichopek i pokazać jej,  jak można przygotować ciekawe potrawy, będąc pracującą mamą.

Więcej…

1% podatku dla Eweliny Wójcik

1% podatku dla Eweliny Wójcik

1% podatku dla Eweliny Wójcik

W tym roku Pozytywna Kuchnia pomaga zebrać darowizny z tytułu 1% podatku niepełnosprawnej ratowniczce GOPR, Ewelinie Wójcik, która, podczas ćwiczeń ratunkowych, skacząc z helikoptera, poważnie uszkodziła swoje nogi.

Sama doskonale wiem, jak ciężko przywrócić sprawność poważnie złamanej nodze. Kiedy w 2003 roku przeszłam ciężkie, otwarte złamanie drugiego stopnia, nie spodziewałam się, że pełną (o ile można to tak nazwać, bo niewielką część nogi dotknęła martwica, kolano nigdy już nie będzie takie, jak przed wypadkiem, a chuchać, dmuchać i pilnować, żeby ta sama noga nie złamała się drugi raz, muszę do końca życia) sprawność moja noga odzyska dopiero 2 lata później. Ewelina miała niestety mniej szczęścia i jej leczenie nie przyniosło oczekiwanych rezultatów.

Szansa na powrót Eweliny do zdrowia wciąż istnieje. Nogi można wyleczyć w Szwajcarii, ale koszt operacji wyniesie ok. 120 tys. PLN, a do tego dojdą jeszcze wydatki na długotrwałą rehabilitację. Pomyślcie – warto pomóc komuś, kto narażał swoje własne życie na ratowanie innych.

Więcej informacji o możliwości pomocy Ewelinie znajdziecie na jej stronie: www.chcechodzic.pl

Kormos – kulinarny łańcuszek, runda nr 16

W zeszłym tygodniu zostałam wytypowana przez Andzię35 do udziału w ostatniej rundzie blogowego kulinarnego łańcuszka prowadzonego przez Ivkę76. Kulinarny łańcuszek polega na ugotowaniu dwóch potraw – pierwszą z nich jest danie wytypowane przez inną blogerkę (wybieramy jedną z dwóch propozycji), która zgłosiła nas do łańcuszka, a drugie robimy sami, według własnego uznania. A na zakończenie organizujemy wielkie, wspólne gotowanie najlepszej według wszystkich blogerek potrawy.

Ponieważ uczestniczę w ostatniej rundzie, nie będę typowała kolejnej osoby do łańcuszka i przygotowywała dwóch dań. Moja rola polega na wyborze jednego z dań proponowanych przez Andzię35, przygotowanie i publikacja na blogu.

Co proponowała Andzia:

  • Kurczak Shai Korma
  • Kormos

Okazało się, że mam w domu praktycznie wszystkie składniki na Kormos, więc od razu przystąpiłam do przyrządzania :) .

 

Kormos - grecki przysmak

Kormos - grecki przysmak

Więcej…

Apfelstrudel

Strucla z jabłkami

Strucla z jabłkami

Myślałam, że się nie uda. Zadymiłam całe mieszkanie. Nie byłam do końca pewna czy aby na pewno wykorzystanie ciasta francuskiego było dobrym pomysłem. I wtedy zdarzył się cud. Udało się :) .

Na struclę z jabłkami ostrzyłam sobie zęby od kilku lat, ale ponieważ jestem słaba w pieczeniu, a w żadnej restauracji z tym deserem niestety nie udało mi się spotkać, moje ostrzenie trwało aż do przedświątecznego okresu, kiedy okazało się, że oprócz przedświątecznej imprezy, którą organizuję u siebie w domu, przyjdzie mi „obgotować” jeszcze jedną – u Magdy. Obiecałam przyrządzić coś smacznego i mam nadzieję, że nie zawiodłam :) .

Więcej…