Na skróty -> Obiad | Ciasto | Kalkulator kuchenny
30 marca 2009
Ciasto marchewkowe
Ania upiekła je na Dzień Kobiet i zupełnie zapomniałam, że jeszcze nie opublikowałam przepisu!
Kto to widział, żeby z marchewki upiec ciasto?! Ale skoro pijemy soki marchewkowe, skoro małe dzieci dostają do jedzenie potrawki z marchewki, czemu nie?
Ciasto marchewkowe jest oczywiście bardzo smaczne, o lekko korzennym smaku. Niestety, brak mu intensywnego, pomarańczowego koloru
.
Pamiętam, że kiedy byłam jeszcze na studiach i zanim jeszcze Polska weszła do Unii Europejskiej, ktoś podczas rozmowy stwierdził, że u nas marchewka jest warzywem, podczas kiedy w krajach unijnych funkcjonuje jako owoc. Ciekawe, ciekawe.
Koniec końców mamy 2009 rok, marchewkę w dalszym ciągu traktujemy jako warzywo, ale od czasu do czasu można zrobić wyjątek od reguły.
Przedstawiam Wam marchewkę-owoc w przepisie na ciasto marchewkowe.
|
Przepis na ciasto marchewkowe
Składniki (na tortownicę o średnicy ok. 21 cm):
|
Wykonanie:
Krok 1. Całe jajka ucieramy z cukrem na puszystą masę. Krok 2. Powoli dodajemy olej, cały czas ucieramy. Krok 3. Stopniowo dosypujemy mąkę, ucieramy aż do uzyskania gęstej, gładkiej masy. Krok 4. Dosypujemy proszek i sodę oraz cynamon. Krok 5. Dodajemy startą marchewkę, delikatnie mieszamy aż do połączenia składników. Krok 6. Pieczemy w tortownicy wysmarowanej tłuszczem i oprószonej mąką lub w wysokiej blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Czas pieczenia – 30-40 minut. Temperatura 180 st. C; piekarnik przed wstawieniem ciasta powinien być lekko podgrzany. Ciasto można przełożyć masą budyniową lub kremem do karpatki (albo białym kremem do tortu Red Velvet z połowy porcji) i/lub polać polewą czekoladową albo lukrem. |
Z tym przepisem związana jest pewna anegdota, którą pozwolę sobie w tym miejscu przytoczyć
. Ania pracuje w dużej korporacji i często wymieniają się z koleżankami różnymi przepisami, zdając sobie potem relację, co komu wyszło i jak smakowało. Nasza koleżanka Ola przyszła pewnego dnia do pracy i stwierdziła: „Aniu, to ciasto marchewkowe wcale mi nie wyrosło. Cały czas otwierałam piekarnik i sprawdzałam, a ono nic!”.
Wszyscy się wtedy pośmiali, a Ola nauczyła się, że podczas pieczenia ciast, które powinny wyrosnąć, nie otwiera się piekarnika
.
Dodam jeszcze, że Ania była u mnie w niedzielę z wizytą i własnoręcznie wpisała ten przepis do mojego zeszytu kucharskiego. Zapomniała dać autograf, ale to następnym razem
.









Zrobiłam to ciasto. Piekłam niestety za krótko bo 40 min. Proponuję nawet wydłużyć czas do ponad 60 min.Ale pomimo zakalca jest ok.
a jeśli mieszam łyżeczką to łyżeczkuje:D wybacz, ale często słysze, ze coś sie np. uciera mikserem albo ubija mikserem i jakoś nie widze w tym problemu.
A jak widelcem to „widelcuję”
.