Ciasto Shrek
Rzadko piekę ciasta, ale z okazji Dnia Kobiet zaryzykowałam i przygotowałam Shreka. To ciasto jest przeurocze, prawda? Niestety, w niewyjaśnionych okolicznościach cała górna warstwa zielonej galaretki agrestowej albo zniknęła w białej warstwie bitej śmietany, albo rozlała się po bokach blaszki. Niewielki zielony odcień na szczęście jest widoczny od góry (ale na zdjęciu raczej słabo), więc ciasto uznaję za udane, tym bardziej, że smakowo… moi drodzy, baaaardzo dobre.
Ciasto, podobnie jak wszystkie ogry, ma warstwy. I nie śmierdzi jak cebula
.
Przepis na ciasto przysłała mi jedna z Czytelniczek (dziękuję i pozdrawiam!) i w zasadzie nie wprowadzałam do niego wielkich modyfikacji. Jedyna rzecz, którą urozmaiciłam to 1 opakowanie galaretki cytrynowej w zamian za 1 opakowanie agrestowej (dodałam galaretkę cytrynową do śmietany).
Składniki:
Biszkopt:
- 5 jajek
- 5 łyżek cukru
- 5 łyżek mąki pszennej
- 2 łyżki mąki ziemniaczanej
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 2 łyżki oleju
- 1 łyżeczka startej skórki z cytryny albo kilka kropel aromatu do ciast
- szczypta soli
Zielona masa:
- 1 l soku z zielonego banana (może być z dodatkiem innych owoców (np. jabłko, kiwi), ale musi mieć zielony kolor; poszukaj na półkach z butelkowanymi sokami dla dzieci)
- 3 budynie śmietankowe
Biała masa:
- 500 g śmietanki kremówki 36%
- 1 opakowanie galaretki agrestowej albo cytrynowej
- 3/4 szklanki gorącej wody
Dodatkowo:
- 2 opakowania ciastek biszkoptowych typu delicje
- 2 opakowania zielonej galaretki (np. agrestowej)
- 800 ml gorącej wody
Przygotowanie:
Aby biszkopt ładnie wyrósł, należy dokładnie przestrzegać poniższych wytycznych:
Białka jajek z dodatkiem szczypty soli ubijamy na sztywną pianę, następnie dosypujemy cukier i ubijamy aż się rozpuści.
Dodajemy żółtka, aromat i olej, delikatnie mieszamy łyżką. Stopniowo dosypujemy mąkę i proszek do pieczenia, cały czas delikatnie mieszamy za pomocą łyżki.
Wylewamy na blaszkę posmarowaną tłuszczem i posypaną mąką. Wstawiamy do nagrzanego do 180 st. C piekarnika i pieczemy przez ok 25-30 minut aż biszkopt wyrośnie i lekko zbrązowieje od góry. UWAGA: Absolutnie nie otwieramy piekarnika, bo to, co wyrosło, natychmiast bezpowrotnie opadnie!
Przygotowujemy zieloną masę: w 1,5 szklanki soku rozpuszczamy budynie. Zagotowujemy w garnku pozostały sok, dolewamy budyniową mieszankę i ponownie zagotowujemy, cały czas mieszając.
Gdy biszkopt wystygnie, wyjmujemy go z blaszki i ponownie do niej wkładamy (dzięki temu łatwiej nam będzie później wyjmować pokrojone ciasto).
Na ostudzony biszkopt wlewamy gorącą zieloną masę, wygładzamy powierzchnię i odstawiamy do ostygnięcia. Następnie jedną obok drugiej układamy delicje.
Przygotowujemy białą masę: 1 opakowanie galaretki rozpuszczamy w 3/4 szklanki gorącej wody i odstawiamy do stężenia. Ubijamy śmietankę za pomocą miksera (nie za długo, żeby nie wyszło nam masło!), dodajemy ostudzoną, lekko stężałą galaretkę, nadal ubijamy. Wlewamy na ułożone na cieście delicje, odstawiamy do stężenia.
2 zielone galaretki rozpuszczamy w 800 ml gorącej wody, odstawiamy do stężenia. Ostudzoną, lekko stężałą galaretkę wylewamy na białą masę na cieście.
Trzymamy w chłodnym miejscu aż wierzchnia warstwa całkowicie stężeje, następnie kroimy nożem zwilżonym wodą i podajemy. Po wierzchu można posypać wiórkami kokosowymi. Pyszne, prawda?
.
Przepis zgłaszam do akcji kulinarnej “W krainie czarów” prowadzonej przez Cukrową Wróżkę. Bo przecież każdy wie, że to dzięki zjedzeniu tego ciasta Fiona pozostała uroczą ogrzycą
.










fajne te warstwy
zielone oczywiście naj i wcale nie taka do końca zniknita
Asiejka: na samej górze powinna być jeszcze jedna zielona warstwa i tej właśnie nie widać
.
Fajowe ciasto
I ma bardzo adekwatną do wyglądu nazwę
Podoba mi się
Czy takiemu Shrekowi można się oprzeć? Super ciasto
Swietne ciasto. I ta zielen, taka optymistyczna .))
Moja mam tez robila to ciasto i byla zachwycona jego wygladem
Pozdrawiam.
Bardzo fajnie wyglada ten Shrek
Musze wyprobowac ten przepis.
Pozdrawiam, Margareta
P.S. Gratuluje postepow w podrzucaniu nalesnikow
Twoje ciasto ma przywołać wiosnę. I dobrze, bo już dość tej zimy. Nawet na diecie wiosennej oczyszczającej można bez wyrzutów zjeść kawałeczek Twojego ciasta, bez obawy, że zmienimy się w Shreka…
mikimama (pati): dziękuję za podesłany link do przepisu na alternatywnego Shreka, który zamienił się u Ciebie w Papę Smerfa: http://czerwieniblekit.blox.pl/2009/10/Kubusiowy-deser.html
. Dostajesz ode mnie nagrodę (przepis kwalifikował się do konkursu “Na 1000 sposobów”) – zestaw oliw. Na mailu ustalimy szczegóły wysyłki
.