Na skróty -> Obiad | Ciasto | Kalkulator kuchenny
28 czerwca 2010
Grillowane szparagi w sosie klonowo-musztardowym
Grillowane szparagi powracają na mój stół, tym razem w zielonej wersji. Szkoda, że sezon szparagowy już się kończy, ale na szczęście zawsze z końcem jakiegoś sezonu mamy początek kolejnego, więc uciechom z warzyw i owoców sezonowych jeszcze przed długi czas nie będzie końca. Nie mając grilla ogrodowego, możemy użyć elektrycznego, albo po prostu wstawić warzywa do piekarnika.
Moje szparagi podałam z sałatą lollo biondo, pomidorem i sosem przygotowanym na bazie musztardy i… syropu klonowego. Całość delikatnie posypałam czarnuszką. Przyznam, że nie spodziewałam się uzyskać tak dobrego i ciekawego smaku. Gorąco polecam wypróbowanie
.
Przepis na grillowane szparagi w sosie klonowo-musztardowym
Składniki (dla 2 osób):
- 1/2 kg oczyszczonych szparagów
- 1 dojrzały pomidor
- 10 liści sałaty lollo biondo
- 2 łyżki syropu klonowego
- 4 łyżki musztardy
- 4 łyżki białego octu winnego
- 1/4 szklanki oliwy z oliwek
- 1 łyżka curry
- 1 łyżeczka soli
- szczypta białego pieprzu
- szczypta czarnuszki
Umyte, mokre szparagi nacieramy mieszanką curry i soli. Grillujemy kilkanaście-kilkadziesiąt minut aż zmiękną i zrumienią się.
Na talerzu układamy dekoracyjnie liście sałaty i plastry lekko posolonego pomidora.
Przygotowujemy sos: musztardę ubijamy w miseczce z oliwą za pomocą widelca. Dodajemy ocet, pieprz i syrop klonowy, dalej mieszamy aż wszystkie składniki dobrze się połączą.
Obok sałaty i pomidora układamy szparagi, polewamy sosem i posypujemy czarnuszką. Smaczne? Tak!
.
Przepis bierze udział w akcji kulinarnej Wielkie Grillowanie 2010.








pysznie i aromatycznie.
Kocham szparagi;) A sos klonowo-musztardowy mnie zaintrygował.
Zdrowe pyszności:)
Palce lizać:)))
Fajny blog – obejrzałem filmik o NALEŚNIKACH
Jest super
i ten pisk jak podrzucasz
uwielbiam szparagi, chwile je blanszuję lub własnie griluje i mogę jeść bez niczego, same w sobie są dla mnie ekstaza
Gdzieś czytałam, że takie młode można nawet na surowo. Ale nie miałam okazji się przekonać, bo zawsze trafiam na te starsze. Widocznie szparagi kupuje się zgodnie z własnym wiekiem
.