Jak grillują mężczyźni
Podczas gdy Ania i ja bawiłyśmy się nad morzem, nasi mężczyźni uroczyście powitali nowy sezon grillowy. Muszę przyznać, że byłam zaskoczona tym, jak sprawnie sobie poradzili. Z myślą o Pozytywnej Kuchni przygotowali nawet zestaw zdjęć dokumentujących ich poczynania kulinarne.
Przeciętny mężczyzna w kuchni (pomijam tu wszelkich kucharzy, kelnerów i pojedyncze wyjątki od reguły) z reguły zajmuje się głównie jedzeniem i przeszkadzaniem gotującej kobiecie i dopytywaniem się, kiedy będzie obiad, bo on już jest taaaaaki głodny
. Nasi są takimi właśnie wyjątkami i nie tylko pomagają nam przy gotowaniu, ale potrafią też wyczarować coś sami.
Głodni Jacek i Krzysiu przeszukali naszą lodówkę i zamrażalnik i doszli do wniosku, że przygotują Grillowane steki wieprzowe, które kupiłam jakiś czas temu w markecie i zapomniałam, że posiadam
.
Składniki (dla 4 osób):
- 4 steki wieprzowe
- 2 zielone ogórki
- 1/2 bochenka chleba
- 2 ząbki czosnku (wyciśniętego przez praskę)
- 1/4 kostki masła
- wszystkie przyprawy, które znajdą się w domu
(podejrzewam, że nasi chłopcy użyli: soli, pieprzu, vegety, gotowej marynaty do mięs, estragonu i bazylii) - słoiczek musztardy i/lub keczupu
- folia aluminiowa do zawinięcia mięsa
Przygotowanie:
Podejrzewam, że steków nie rozbija się tłuczkiem do mięsa i tak też się stało w przypadku naszych chłopaków. Natarli mięso czosnkiem i przyprawami, obłożyli małymi kawałkami masła, zawinęli w folię aluminiową i położyli na grillu. Mięso bardzo ładnie się poddusiło, a na sam koniec grillowało na rozłożonej folii. Osobiście pogrillowałabym je trochę dłużej, ale chłopaki najwyraźniej były bardzo głodne, bo mięso ze zdjęcia nie wygląda na mocno zrumienione. Ale najważniejsze, że bardzo im smakowało i byli z siebie bardzo dumni
.
Szkoda, że zapomnieli o dodaniu cebuli – pewnie smakowałoby im jeszcze bardziej.
Jacek i Krzyś podali mięso na plastikowych talerzykach, dołożyli pokrojonego w paski ogórka i kromki chleba, dorzucili odrobinę musztardy i zjedli na świeżym powietrzu, delektując się pierwszym w tym roku grillowym smakiem i pięknym widokiem na rzekę Odrę. Powiedziałabym, że im zazdroszczę, ale w końcu my w tym czasie byłyśmy na Helu
.
Nie mogę się doczekać, kiedy wreszcie i ja zasiądę do swoich ulubionych potraw z grilla. Na szczęście weekend majowy już blisko
.











