Na skróty -> Obiad | Ciasto | Kalkulator kuchenny

21 października 2011

Kasztany jadalne

24
Pin It
Kasztany jadalne

Kasztany jadalne

Kasztany jadalne, których po raz pierwszy spróbowałam wiele lat temu, kiedy kupiłyśmy je z mamą „na próbę” w jednym z hipermarketów, nie przypadły mi do gustu. Większość była spleśniała, a my, pomimo instrukcji pieczenia podanej na opakowaniu, przygotowałyśmy je zupełnie nie tak jak trzeba.

Zobacz też: Jak kupować kasztany jadalne

Na prawdziwie smaczne kasztany jadalne przyszło mi długo czekać, ale okazja do ich spróbowania przytrafiła się w najpiękniejszym miejscu na świecie. Podobno najlepsze kasztany są w Paryżu, na placu Pigalle… Podobno trudno spotkać we Francji sprzedawcę kasztanów w lutym, a jednak to właśnie wtedy, zimą 2005 roku, pomimo chłodów, przez jeden dzień nastała w Paryżu słoneczna pogoda, a wzgórze Montmartre wyczarowało dla mnie sprzedawcę tuż przy stacji paryskiego metra. Do dziś pamiętam smak tamtych kasztanów, na które tak długo czekałam.

Pieczone kasztany, na pozór proste do przygotowania, stanowią pewne wyzwanie kulinarne. Zbyt krótko lub zbyt długo trzymane w piekarniku, będą za twarde, a znajdująca się pod skorupką skórka – trudna do obrania. Zachęcam do wypróbowania nieco innej niż ta najprostsza metody pieczenia: wystarczy przed pieczeniem obgotować ponacinane kasztany w niesolonej wodzie. Po upieczeniu będą miękkie i pachnące, a skórka z tak przyrządzonych, pieczonych kasztanów jadalnych jest o wiele łatwiejsza do obrania.

Jak zrobić pieczone kasztany jadalne – film kulinarny Full HD

 

Przepis na pieczone kasztany jadalne

Czas przygotowania: 30 minut

Czas oczekiwania (opcjonalnie): 60 minut

Składniki:

  • kasztany jadalne w dowolnej ilości

 

 

Wykonanie:


Krok 1. Kasztany myjemy w ciepłej wodzie, następnie wycieramy do sucha czystą ściereczką.

Krok 2. Każdego kasztana kładziemy płaską stroną na desce do krojenia i bardzo ostrożnie, najlepiej bez przytrzymywania kasztana w dłoni, robimy u góry ukośne nacięcia w kształcie litery „X”.

Krok 3. Ponacinane kasztany układamy nacięciem w dół w garnku lub na patelni z powłoką i delikatnie zalewamy wrzątkiem tak, żeby je przykryć. Można też, zamiast gotowania we wrzątku, wymoczyć ponacinane kasztany w osolonej wodzie (na 1 l wody 2-3 łyżki soli) przez 1 godzinę.

Krok 4. Gotujemy kasztany przez 15 minut.

UWAGA: Kroki 3 i 4 są opcjonalne.

Krok 5. Ugotowane kasztany jadalne odcedzamy, studzimy i przekładamy na blaszkę lub do formy do pieczenia. Układamy je płaską stroną na dnie.

Krok 6. Wstawiamy kasztany do piekarnika nagrzanego do 220 st. C. Pieczemy na najniższej półce.

Czas pieczenia kasztanów gotowanych: 15 minut

Czas pieczenia kasztanów moczonych w soli lub niemoczonych i niegotowanych: 15-30 minut.

Krok 7. Po upieczeniu delikatnie studzimy kasztany, żeby nie poparzyć palców, następnie obieramy ze skorupki i cienkiej skórki. Do zjedzenia będą nadawać się tylko żółte kasztany. Ciemniejsze mogą okazać się gorzkie w smaku, a spleśniałe od środka należy od razu wyrzucić.

 

Pieczone kasztany jadalne

Pieczone kasztany jadalne

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Autorka: Dorota Kamińska
Autorka kulinarna, stale dokształcający się fotograf-samouk i operator domowej kamery. Samodzielnie przygotowuje potrawy, fotografie i filmy kulinarne. Uwielbia karmić siebie i innych :-). Więcej o Dorocie i jej kulinarnych przygodach dowiesz się z jej newslettera "Smakowity Kąsek" oraz strony fanów na Facebooku.



Komentarze

24 komentarzy do “Kasztany jadalne”
  1. Seweryn pisze:

    Trudno jest znaleźć dobre kasztany jadalne, znasz może sposób sprawdzenia które warte są kupna a które nie?

  2. Magda :) pisze:

    Właśnie wykorzystałam twój przepis na kasztany. Robiłam krok po kroku jak w przepisie i wyszły :) Dziękuje !

  3. Magda :) pisze:

    Gotowałam, a potem do piekarnika :)

  4. Atria pisze:

    Ja jeszcze nigdy nie gotowałam kasztanów, bardzo lubię pieczone.
    Niedawno też pisałam u siebie artykuł o historii kasztanów.
    Sama jestem ciekawa jakie kasztany wybierasz, bo ja kupuję „na oko”. Ot, żeby miały ładną skórkę i nie były w środku jak grzechotka:)

    Z ciekawostek: nie wiedziałam (ale terazj uż wiem) że większość kasztanów jest importowana z Chin i Korei:)

    • Jeszcze tylko żeby pleśnią nie było czuć i żeby w skorupce nie było dziurek po robakach :) . Cóż, w kwestii importu to nawet czosnek jest stamtąd importowany, więc nie ma co się dziwić :) . Jeszcze trochę i trufle też będą z Chin ;) )).

  5. Tomasz pisze:

    o tych kasztanach z placu Pigalle to niezly mit powstal. Kwestia, ktora padla w serialu „Stawka wieksza niz zycie” troche namieszal Polakom w glowach odnosnie francuskich kasztanow. Sami Francuzi nie maja zielonego pojecia o co chodzi z kasztanami, ktore maja byc najlepsze na tym placu. Ja np. nie widzialem tam nawet pol sprzedawcy z kasztanami :) Natomiast tuz obok placu Pigalle, miedzy nim a Moulin Rogue mozna kupic nlesniki z kremem kasztanowym. Jest tak slodki, ze twarz wykreca, wiec nie polecam :)

    Wlasnie jestem po zakupie paryskich supermarketowych kasztanow i zobaczymy czy beda dobre :)

  6. Tomasz pisze:

    Zle napisalem – nalesnika z creme de marron jadlem nieopodal Pere Lachaise :) I nie widzialem nigdzie indziej takiej opcji. Wszedzie nutelle i inne talatajstwa :)

  7. Ewelina pisze:

    Ja niestety nie spotkałam nikogo sprzedającego kasztany w Paryżu, chociaż szukałam wytrwale, ale to pewnie dlatego że byłam tam w sierpniu. Udało mi sie jednak skosztować kasztany w Berlinie na jarmarku świątecznym. Były rzeczywiście przepyszne. Od tej pory zanoszę się z kupnem i zrobieniem w domu. Teraz z pewnością spróbuję. Dziękuję za przepis oraz dużo ułatwiający filmik. Pozdrawiam serdecznie

  8. Joasia pisze:

    Zrobiłam wszystko według przepisu i niestety skórki nie chciały odejść. Nie wiem czy za długo były w piekarniku czy złej jakości kasztany. Kolor miały taki żółto siny. To była już któraś z kolei próba i miałam nadzieję, że w końcu trafiłam na przepis idealny :(

  9. agata pisze:

    Właśnie wróciłam z Litwy gdzie zakupiłam kasztany. Jutro będę je przyrządzać i zobaczę co z tego wyjdzie. Bardzo jestem ciekawa.

Wyraź swoją opinię

Jeśli chcesz, żeby obok Twojego komentarza pokazało się zdjęcie, spraw sobie gravatara!

Pisząc komentarz, podpisuj się swoim imieniem lub pseudonimem, którego używasz w internecie. Komentarze podpisywane jako "imię", "ja", "pizza", "tanie buty", nazwa strony internetowej itp. trafiają do spamu, podobnie jak te pisane niezgodnie z zasadami netykiety.

Komentarze służą wymianom opinii na temat danego wpisu, dyskusji, zadawaniu pytań, wyjaśnianiu wątpliwości, sugestiom. Nie służą promowaniu stron internetowych, firm, marek, wydarzeń czy produktów - od tego jest reklama.



Dodaj zdjęcie

Do swojego komentarza możesz dołączyć zdjęcie, np. wykonanej według prezentowanego tu przepisu lub Twojej własnej receptury potrawy. Sprawisz mi ogromną przyjemność, dzieląc się ze mną swoimi spostrzeżeniami :). Pamiętaj, że maksymalny rozmiar dodawanego zdjęcia to 500 kB, a nazwa pliku nie może zawierać spacji i polskich znaków. Wybrany przez Ciebie plik zostanie automatycznie dodany do Twojego komentarza.