Koktajl arbuzowo-imbirowy
Za oknem mocno świeci słońce. Przypominam sobie lata osiemdziesiąte i upalne wakacje. Jeżdżenie na rowerze, skakanie po drzewach, granie w klasy, zabawy w podchody. Pamiętam pierwszego arbuza, którego kupiła moja mama i jego słodki smak. Pamiętam, jak jestem nim usmarowana niemal od stóp do głów, a mama załamuje ręce. Pamiętam, jak próbuję, poza czerwoną częścią, zjeść białą cząstkę i zastanawiam się, jak poradzę sobie z tą zieloną
. Letnie ochłodzenie? Dla mnie koniecznie z arbuzem. Gdy za oknem mamy piękne lato (osobiście uwielbiam upalne dni, które w końcu zdarzają nam się tak rzadko), ale czujemy, że przydałaby nam się odrobina chłodu, możemy po prostu zjeść arbuza mocno schłodzonego w lodówce. Albo pokusić się o przygotowanie pysznego, orzeźwiającego koktajlu.
Grzane wino z rabarbarem
Mój zestaw przeciwpowodziowy
. Kiedy do Wrocławia dociera wielka woda, a ja jestem już po ewakuacji, popijam sobie grzane wino, w którym ugotowałam rabarbar. Dorzucam gałkę lodów waniliowych i odsiewam powodziowe plotki od smutnych faktów. Jeszcze parę łyków i… co tam, najwyżej to ja będę “zalana”.
Koktajl jagodowo-węgierkowo-bananowy z jogurtem marakujowym i borówką amerykańską
Jagoda pyszna jest i każdy o tym dobrze wie. A jeszcze pyszniejsza jest borówka amerykańska. Nasz Czytelnik, Maciek, podesłał nam fotografię wykonanego przez siebie koktajlu jagodowo-węgierkowo-bananowego z jogurtem marakujowym. Wygląda apetycznie, prawda?
Przepis na koktajl jagodowo-węgierkowo-bananowy z jogurtem marakujowym i borówką amerykańską
Garść jagód, 1/2 banana, 3 obrane śliwki węgierki bez pestek miksujemy jogurtem marakujowym, ewentualnie delikatnie słodzimy do smaku i podajemy w szklankach do wypicia, ozdabiając kilkoma borówkami amerykańskimi.
Jeśli, podobnie jak Maciek, chcecie opublikować swój przepis i zdjęcie potrawy na Pozytywnej Kuchni, prześlijcie swoje propozycje na adres dorota.bulbiak@pozytywnakuchnia.pl
Koktajl truskawkowy z klubu Metropolis
Dawno temu, jeszcze na studiach, pracowałam jako kelnerka we wrocławskim klubie Metropolis, który w tamtych czasach kreował się na miejsce dla zamożnych Wrocławian, niestety niezbyt trafnie wybierając lokalizację w słynącym z dyskotek studenckich Pasażu Niepolda (na marginesie: albo coś się zepsuło na Google, albo klub przestał prowadzić własną stronę internetową). Obserwując kolegów barmanów nauczyłam się wtedy przygotowywać sporo drinków. Pamiętam, że bardzo smakowało mi “Truskawkowe Metropolis”, które można przygotować zarówno w wersji z alkoholem, jak i bez.
Składniki (duże porcje dla 2 osób):
- 200 g truskawek
- 1 dojrzały, duży banan
- 100 ml soku ananasowego
- 100 ml soku kokosowego
- 50 ml grenadiny (opcjonalnie)
- 4 kostki lodu
Przygotowanie:
Wszystkie składniki miksujemy w blenderze (w przypadku gdy noże w blenderze są delikatne, nie używamy kruszonego lodu). Koktajl podajemy ozdobiony świeżą truskawką lub plasterkiem banana.
Jest to moja propozycja do akcji kulinarnej “Sezon truskawkowy” organizowanej przez Olgę Smile.









