Knorr rozdaje Bulionetki
Dziś rusza ogólnopolska akcja marki Knorr polegająca na zainteresowaniu konsumentek (i konsumentów
) nowym produktem, jakim są żelowe Bulionetki Knorr do zup i sosów. Z tej okazji Knorr postanowił rozdać blogerkom kulinarnym oraz Wam, drodzy Czytelnicy, bulionetki do przetestowania w domu.
Akcja na naszych blogach
Przez najbliższy miesiąc razem z kilkoma blogerkami kulinarnymi będziemy testować Bulionetki i publikować nasze spostrzeżenia, porady oraz przepisy na blogach. Oprócz tego, 16 lutego pojedziemy na spotkanie i wspólne gotowanie z Piotrem Murawskim, szefem kuchni Knorra, które również opiszemy na naszych stronach internetowych i którego relację pokaże po swojej stronie marka Knorr.
Akcja w Waszych domach
5 000 szt. bulionetek czeka na swoich nowych właścicieli. Jeśli masz ochotę zobaczyć jak wygląda gotowanie przy użyciu Bulionetki Knorr i czy smak potraw przygotowanych z jej wykorzystaniem jest dobry, możesz zgłosić chęć jej przetestowania:
- prześlij maila zawierającego Twoje imię, nazwisko i adres zamieszkania na bulionetka@brandnewmedia.pl (jest to adres organizatora akcji, firmy Brand New Media); oczywiście im szybciej tym lepiej
- czekaj na wysyłkę bulionetki bezpośrednio od Knorr’a
Przesłane do Brand New Media dane osobowe zostaną wykorzystane jedynie w celu jednorazowej przesyłki Bulionetki.
Czekajcie na więcej informacji na temat kampanii
.










Chetni bym wyprobowalam taka bulionerke, ale domyslam sie ze knorr mi jej do Anglii nie bedzie chcial wyslac;)
@iis111 możemy ich zapytać. Tak czy owak czekam też jeszcze na odpowiedź jak wygląda sprawa z ochroną danych osobowych.
Wiadomo że osoba która dostanie taką Bulionetkę raczej coś ugotuje ale czy taki przepis trzeba będzie gdzieś opublikować?
No cóż….ja też pewnie nie mam co liczyć na bulionetkę do Anglii….zostaje mi podglądnąć Was kochane bloggerki w pichceniu z bulionetką w roli głównej.
Dziewczyny, sprawdziłam z organizatorem – wysyłka bulionetek wyłącznie na terenie Polski.
owszem słyszałam że jest pyszny ale nie miałam okazji go wypróbować Pozdrawiam smakoszy;;
Nieoficjalnie dowiedziałam się, że jest plan na zwiększenie ilości darmowych bulionetek z 5 000 szt. do jakiejś wyższej liczby. Zobaczymy czy to prawda
.
A czy zamiast uzywac bulionetki nie chcecie ugotowac rosolu i go zredukowac ,zamrozic w pojemniku do lodu i uzywac wtedy ,kiedy potrzebujecie.
Tylko wtedy wiecie co dodajecie do swoich garnkow.
Nie dajcie sie namowic na testowanie substytutow rosolu.Jestesmy tym co jemy .Myslalam ,ze pozytywna kuchnia propaguje zdrowe odzywianie,a nie promuje koncern spozywczy.
Byla profesjonalna degustatorka panelu sensorycznego jednego z czolowych koncernow spozywczych
Pozdrawiam
@czarnamorda: Owszem, każdy wie, że najlepiej zrobić rosół samemu, tak samo jak każdy wie, że lepszy jest sos do spaghetti zrobiony z cebuli i pomidorów niż z torebki. Osobiście używam od czasu do czasu zamienników typu kostka rosołowa czy fix bo nie zawsze mam czas robić wszystko od podstaw i nigdy tego nie ukrywałam. Staram się też nie popadać w skrajności, bo gdybym chciała promować w 100% ekologiczne gotowanie, musiałabym przeprowadzić się na wieś, hodować kury, kaczki, króliki i gęsi, karmić je ekologiczną paszą i tylko wtedy byłabym pewna, co tak naprawdę jem. Zresztą i tak nie jem mięsa, więc wołowa i drobiowa bulionetka są nie dla mnie i zrobione z nich zupy będzie jadł Jacek
.