Na skróty -> Obiad | Ciasto | Kalkulator kuchenny
11 stycznia 2010
Kormos – kulinarny łańcuszek, runda nr 16
W zeszłym tygodniu zostałam wytypowana przez Andzię35 do udziału w ostatniej rundzie blogowego kulinarnego łańcuszka prowadzonego przez Ivkę76. Kulinarny łańcuszek polega na ugotowaniu dwóch potraw – pierwszą z nich jest danie wytypowane przez inną blogerkę (wybieramy jedną z dwóch propozycji), która zgłosiła nas do łańcuszka, a drugie robimy sami, według własnego uznania. A na zakończenie organizujemy wielkie, wspólne gotowanie najlepszej według wszystkich blogerek potrawy.
Ponieważ uczestniczę w ostatniej rundzie, nie będę typowała kolejnej osoby do łańcuszka i przygotowywała dwóch dań. Moja rola polega na wyborze jednego z dań proponowanych przez Andzię35, przygotowanie i publikacja na blogu.
Co proponowała Andzia:
Okazało się, że mam w domu praktycznie wszystkie składniki na Kormos, więc od razu przystąpiłam do przyrządzania
.

Kormos - grecki przysmak
Przepis na kormos |
Wykonanie:
Masło roztapiamy z czekoladą i cukrem, trzymając garnek nad gazem i cały czas mieszając. Dodajemy mleko, jajko, alkohol, nadal mieszamy i podgrzewamy aż do uzyskania jednolitej konsystencji. Następnie dorzucamy mnóstwo niezbyt drobno pokruszonych herbatników, ostatni raz mieszamy. Masę dzielimy na dwie części i każdą wylewamy na dość duży kawałek folli aluminiowej (ja wyłożyłam papierem do pieczenia keksówkę i wlałam do niej całość). Zawijamy i wstawiamy do zamrażarki (w moim przypadku – na balkon, gdzie mróz osiągał akurat poziom -10 st. C). Kormos najlepiej jest mrozić całą noc. Przed podaniem kroimy w plastry (w moim przypadku – w dużą kostkę |
Kormos smakuje wybornie i w zasadzie dość nietypowo. Wydaje mi się, że skoro jest to grecki przysmak, powinno się go spożywać mocno schłodzonego, popijając mrożoną kawą. Jak myślicie?
Serdecznie dziękuję za zaproszenie do zabawy i polecam się w kolejnych łańcuszkach kulinarnych!






Bardzo ładny Ci wyszedł:))))
A wiesz, ze faktycznie przydałaby się do tego mrożona kawka:))
Pozdrawiam cieplutko!
Dzięki Aniu. Oprócz tego przydałoby się lato do kompletu
pychota, dizeki za ten przepis