Lasagne czy lazania? Z mięsem czy bez mięsa?
Dobre pytanie
. Wydawało mi się, że w naszym kraju określenie “lazania” powinno się już upowszechnić. W końcu przyrządza się ją od przynajmniej kilkunastu lat. Okazuje się jednak, że takiego słowa nie ma w słowniku języka polskiego. Nie można go też znaleźć w słowniku wyrazów obcych. Czyli oficjalnie nadal powinniśmy pisać “lasagne”. Poniżej definicja znaleziona na http://www.slownik-online.pl
lasagne [wym. lazanie] łazanki, szerokie, płaskie kluski; pieczone łazanki podawane zwykle z pomidorem, serem i sosem mięsnym.
Definicja definicją, a ja musiałam dzisiaj wymyślić przepis, który pozwoli wykorzystać jak najwięcej składników z mojej lodówki. Z reguły mamy odwrotny problem, ale tym razem przesadziliśmy z ilością zakupów. A konkretnie ja przesadziłam, bo Jacka przy tym nie było
.
Moje lasagne można zrobić w dwóch wersjach: mięsnej lub warzywnej, każda w ilości dla 4 osób. Podam 2 opcje przepisu i dodam, że ja wykonywałam swoją bez mięsa, ale gwarantuję, że z mięsem też będzie wybornie smakować. Zresztą nie ma co się oszukiwać, większość pewnie bardziej przepada za mięsnymi potrawami.
Przygotujcie się na to, że w tym przepisie jest sporo do zrobienia. Czeka Was dużo czyszczenia, krojenia, smażenia, gotowania, układania. Dobrze znaleźć sobie pomocnika i zlecić mu wykonanie paru zadań
.
Przepis na lasagne z warzywami / lasagne z mięsem
Składniki (dla 4 osób)
Farsz warzywny:
- 1 duża cebula (drobno pokrojona)
- 3 ząbki czosnku (wyciśnięte przez praskę)
- 1 mała papryczka chili (bardzo drobno pokrojona; przypominam, że najlepiej kroić ją w gumowych rękawiczkach; możemy ją zastąpić płaską łyżeczką chili w proszku)
- 1/2 papryki dowolnego koloru (pokrojona w drobną kostkę)
- 2 duże łodygi selera naciowego (pokrojone na plasterki grubości ok. 0,5 cm)
- 1 mała marchewka (oskrobana i pokrojona w słupki)
- 3 pomidory (pokrojone w kostkę o szerokości ok. 1,5 cm)
- pieprz
- 4 łyżki sosu sojowego lub 1/2 łyżeczki soli (sos sojowy raczej nie zalicza się do kuchni włoskiej, ale nie mogłam go sobie odmówić
) - 2 łyżki oliwy z oliwek
Sos beszamelowy:
- 2 szklanki mleka
- 2-3 łyżki mąki pszennej
- 50 g masła
- 1/4 łyżeczki soli
- 1/4 łyżeczki pieprzu
- szczypta startej gałki muszkatołowej (wg mnie to jest obowiązkowy składnik)
Farsz mięsny:
- 2 łyżki oliwy z oliwek
- 250 g mięsa mielonego (usmażone na patelni)
Pozostałe składniki:
- 1 opakowanie makaronu na lasagne (takiego, którego nie trzeba obgotowywać przed pieczeniem)
- 200 g sera żółtego (np. gouda, pokrojony na cienkie plasterki)
- masło lub margaryna do posmarowania naczynia żaroodpornego
- gotowa mieszanka ziół do potraw włoskich lub bazylia, oregano i suszona natka pietruszki do posypania
Przygotowanie:
W pierwszej kolejności przygotowujemy farsze. W przypadku mięsnego po prostu smażymy mięso na patelni. Przyrządzanie farszu warzywnego zaczynamy od zeszklenia cebuli i czosnku na patelni. Następnie dokładamy papryczkę chili i paprykę i smażymy, aż zmiękną. Dokładamy seler naciowy i marchewkę, podsmażamy jeszcze ok. 5 minut. Po tym czasie dodajemy pomidory i przyprawy i na małym ogniu dusimy przez ok. 10 minut.
W czasie duszenia warzyw przygotowujemy sos beszamelowy: w rondelku roztapiamy masło, dodajemy mąkę i energicznie mieszając robimy coś w rodzaju zasmażki. Dolewamy mleko, dosypujemy przyprawy i cały czas mieszając gotujemy na średnim gazie aż do zgęstnienia. Powinien wyjść nam lejący sos. Z własnego doświadczenia radzę nie zostawiać garnka na ogniu bez mieszania, bo sos beszamelowy bardzo łatwo się przypala albo robią się w nim grudki. Pamiętajmy też, że nawet jeśli gorący sos będzie lejący, po ostygnięciu może nam wyjść za gęsty. Oznacza to, że lepiej zrobić za rzadki niż potem denerwować się przy nakładaniu go do lasagne.
Kiedy mamy już przygotowane farsze, dzielimy je na 4 równe części (jeśli robimy wersję warzywną, mogą to być 3 części). Smarujemy masłem naczynie żaroodporne. Na dno wlewamy niewielką ilość sosu beszamelowego i kładziemy pierwszą warstwę makaronu. Jeśli naczynie żaroodporne ma zaokrąglone brzegi, możemy delikatnie nadłamywać makaron, żeby lepiej się układał. Na makaron nakładamy farsz warzywny, potem mięsny. Farsze przykrywamy serem żółtym, na wierzch kładziemy makaron. Następnie sos, farsze, ser itd. Kończymy ułożeniem ostatniej warstwy makaronu. Ponieważ może on nam się łatwo przypiec podczas pieczenia, polecam obficie polać go po wierzchu sosem beszamelowym i ułożyć na nim kilka małych kawałków masła.
Naczynie przykrywamy, wkładamy do piekarnika rozgrzanego do temperatury 180 stopni C i zapiekamy przez ok. 30-40 minut. To jest wersja dla makaronu “Melissa”, dlatego polecam sprawdzić czas i sposób przygotowania na pudełkach Waszych makaronów.
Po upieczeniu delikatnie posypujemy ziołami, kroimy na 4 części i płaską łopatką nakładamy na talerze. Jako dodatek możemy podać czerwone wino.
Wychodzi oczywiście przepysznie, ale uwaga: strasznie dużo kalorii! Dlatego na następny dzień idziemy na aerobik i spalamy cały nadmiar spożyty dzień wcześniej. A kolejnego dnia znowu możemy zrobić lasagne
.
Ewentualnie zamiast zwykłego żółtego sera możemy użyć niskokalorycznej i równie smacznej mozarelli.
I ile mam teraz wolnego miejsca w lodówce!










Ciekawostka: lasagne to potrawa jeszcze mniej fotogeniczna niż zupa. Nie udało mi się zrobić dobrego zdjęcia do sprzedania na stocku, ale mam już chytry plan, jak odnieść sukces fotograficzny następnym razem
.
Lasagne pieczę się w piekarniku i pachnie wybornie
Ale co się nagimnastykowałam z układaniem makaronu w prawie okrągłym naczyniu żaroodpornym to moje
ania: Podziwiam za wytrwałość
. Ja odważyłam się na przygotowywanie lasagne dopiero po nabyciu prostokątnego naczynia
.