Najładniejsze bezy w Paryżu



Francuskie bezy

Francuskie bezy

Paryż słynie ze swoich licznych piekarni i cukierni. Podobnie jak różnego rodzaju restauracje, również “coiffures” można spotkać praktycznie na każdym kroku. Mam wrażenie, że niezależnie od pory roku Paryżanie mają dostawy świeżych owoców. Bo jak np. wytłumaczyć obecność na ciastku świeżych malin w połowie marca? :) .

Bezy to bardzo popularny francuski słodycz i można je dostać w każdej cukierni. Ale tylko w jednej cukiernik zaszalał do tego stopnia, że stworzył małe dzieło sztuki :) .

Można pokusić się o przygotowanie podobnych. Osobiście ostatni raz próbowałam wieki temu, w asyście mojej mamy, ale przepis się zachował i warto go będzie odkurzyć.

Przepis na bezy:

Składniki (na 2 szt z powyższego zdjęcia; zwykłych bezików wyjdzie nam z tego ok. 12 szt):

  • 2 duże białka jajek
  • pół szklanki cukru

Najpierw nagrzewamy piekarnik do 100 st. C. Na blaszce kładziemy papier do pieczenia. Białka umieszczamy w dość dużej, niemetalowej misce, dodajemy część cukru i zaczynamy ubijać mikserem. W trakcie ubijania stopniowo dodajemy resztę cukru. Powinna nam wyjść gęsta, gładka masa, która nie wylewa się z miski, nawet po obróceniu do góry dnem. Więc jeśli ktoś nie jest pewny, czy aby na pewno masa ma dobrą konsystencję, niech zastanowi się kilka razy zanim obróci miskę :) .

UWAGA: miska i mikser powinny być całkowicie czyste, a w białkach nie może znajdować się ani trochę żółtka. W przeciwnym razie masa niestety się nie uda.

Masę nakładamy na papier do pieczenia. Sposobów jest oczywiście wiele. Najprościej nakładać za pomocą stołowej łyżki, a jeśli chcemy się pokusić o przygotowanie w bardziej artystycznym stylu, dobrze mieć w domu szprycę do wyciskania masy (nasze mamy miały takie szpryce do przygotowywania tortów, więc warto zapytać, czy jakaś się nie uchowała. Albo pójść do hipermarketu i kupić :) . Przy nakładaniu pamiętamy o zachowaniu odpowiedniej odległości, najlepiej ok. 6 cm, pomiędzy poszczególnymi bezami.

Pieczemy przez ok. 45 minut na środkowej półce piekarnika. Po tym czasie piekarnik wyłączamy i zostawiamy bezy w środku jeszcze na godzinę.

Chyba nie muszę przypominać, że nie otwieramy piekarnika w trakcie pieczenia :) .

Po wyjęciu studzimy i od razu możemy przejść do zjadania. Albo przechować w chłodnym miejscu nawet przez cały tydzień. Ale kto tak robi, no kto? :) .

Bezy są przesłodkie, wysokokaloryczne, ale i tak nie można im się oprzeć :) .

Podziel się:
  • Print
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Flaker
  • PDF
  • Wahacz.pl
  • Pinger
  • Twitter
  • Kciuk.pl
  • Wykop
  • Blip
  • Śledzik

Komentarze

1 komentarz do “Najładniejsze bezy w Paryżu”
  1. Sylwia mówi:

    Mmmmmniam :) pychota. Bezy wyglądają prześlicznie i pewnie cudownie smakują. Cały blog to inspiracja dla mnie do założenia własnego. Zapraszam :)

Wyraź swoją opinię

Powiedz nam, co o tym myślisz...
Ach, jeszcze jedno. Jeśli chcesz, żeby obok Twojego komentarza pokazało się zdjęcie, spraw sobie gravatara!

SEO Powered by Platinum SEO from Techblissonline