Pizza w międzynarodowy dzień pizzy
Przedwczorajszy International Pizza Day trwał u nas dwa dni, a powodem była podwójna ilość ciasta, które zagniotłam przez roztargnienie. Przedwczoraj mieliśmy pizzę z owocami morza, a wczoraj ze szpinakiem. Obie bardzo dobre – zupełnie jak z włoskiej restauracji.
Trochę się nagimnastykowałam z rozwałkowywaniem ciasta bezpośrednio na blaszce (wałek był za duży, ale słoiczek po konfiturze idealnie go zastąpił). Pizza wyszła cieniutka, ale na tyle upieczona, żeby ją pokroić i zjeść nawet bez użycia sztućców. Z dodatkiem odrobiny wina i moim ulubionym sosem przygotowanym na bazie włoskiego sosu pomidorowego smakowała jak ta, którą w ostatnie wakacje jedliśmy w pizzerii w Maranello.
Przepis na pizzę frutti di mare tutaj.
Przepis na pizzę z mozzarellą, fetą i szpinakiem: ciasto i sos pomidorowy przygotowujemy według tego przepisu. Wałkujemy na posmarowanej oliwą blaszce, smarujemy po wierzchu sosem pomidorowym (możemy zostawić go także do posmarowania pizzy po wierzchu, chociaż oczywiście Włosi nie praktykują takiej metody). Przykrywamy 1 warstwą świeżych liści szpinaku. Dodajemy 100 g pokruszonej fety oraz 1 kulkę pokruszonej mozzarelli. Pieczemy w nagrzanym do temperatury 250 st. C piekarniku przez ok 7-15 minut (ostatnie minuty możemy przeznaczyć na podpiekanie tylko od góry).
Przepis zgłaszam do akcji “International Pizza Day” oraz “Uczymy gotować Kasię Cichopek“.










Trochę niefajne mi wyszło to zdjęcie. Ale za to na jakim głodzie je robiłam
.