Risotto z pieczarkami i bekonem
Piątkowa kolacja zjedzona wspólnie z moim bratem była bardzo przyjemna, trochę spontaniczna i smaczna. Danie wymyślone na szybko (z wykorzystaniem nowej książki kucharskiej, z lekką własną modyfikacją, dobre na takie niespodziewane wizyty głodnego rodzeństwa), do którego przygotowania zużyłam tylko kilka składników, zniknęło z talerzy równie szybko jak się na nich pojawiło, a późno przybyły, zmęczony całodziennym przesiadywaniem w biurze Jacek załapał się nawet na ostatnią porcję.
Przepis na risotto z pieczarkami i bekonem
Składniki (dla 4 osób):
- 2 szklanki ryżu arborio (krótkoziarnisty i pękaty, włoski ryż do risotto)
- 1 l gorącego bulionu warzywnego lub wołowego (u mnie była to 1 bulionetka wołowa Knorr rozpuszczona w 1 l wrzątku)
- 1 średniej wielkości cebula (drobno pokrojona)
- 1 łyżka masła
- 100 g wędzonego bekonu pokrojonego w cienkie paski
- 300 g pieczarek (umyte, obrane, pokrojone na plasterki)
- 1 szklanka białego wina wytrawnego
- 50 g parmezanu
- oliwa z oliwek
Przygotowanie:
Takie risotto przygotowuje się podobnie do prezentowanego już kiedyś na Pozytywnej Kuchni risotto rosso, ale z wykorzystaniem odrobinę innych składników.
Na oliwie z oliwek (kilka łyżek) szklimy cebulę, następnie dodajemy suchy ryż i delikatnie podsmażamy, aż stanie się przezroczysty. Cały czas mieszamy. Zalewamy białym winem, przykrywamy i dusimy, aż ryż je “wypije”. Zalewamy bulionem, ponownie przykrywamy i gotujemy na średnim ogniu aż do momentu całkowitego wchłonięcia przez ryż, który powinien stać się miękki. Następnie dodajemy łyżkę masła.
Na drugiej patelni przez ok. 5 minut podsmażamy pieczarki, które potem, razem z sokami, dodajemy do ugotowanego na bulionie ryżu. Całość mieszamy i posypujemy tartym parmezanem.
Na koniec podsmażamy na posmarowanej niewielką ilością oliwy patelni paski wędzonego bekonu, którymi posypujemy potem po wierzchu risotto.
Bulionetka wołowa, wbrew moim przypuszczeniom, ma delikatny zapach, a moi testerzy określili smak przygotowanego na jej bazie bulionu jako dobry i na pewno bardziej naturalny niż przy użyciu standardowej kostki rosołowej. Eksperyment połączenia jej z bekonem uznano za udany, o czym świadczyła szybkość, z jaką danie zniknęło z talerzy
.
W wersji bezmięsnej, którą przygotowałam dla siebie (na kostce warzywnej i bez bekonu), danie również smakuje wyśmienicie. A najważniejsze, że przygotowanie takiej kolacji zajęło tylko 30 minut
.











Oświećcie mnie przy okazji, czy tak wygląda wędzony bekon. Kupiłam w delikatesach internetowych i byłam trochę zdziwiona, ponieważ zawsze wydawało mi się, że bekon to to samo co boczek. Chyba za długo nie jem już mięsa i mam zaległości
.
takiemu bratu to dobrze:-)
Wiesz, ja mu czasem coś ugotuję, a on mi naprawia samochód. I wszystko zostaje w rodzinie
.
Mniam, uwielbiam takie połączenia
Wkradł Ci się jeden błąd.
Bulion nalezy wlewać STOPNIOWO. Chochla po chochli. W przypadku risotto to bardzo istotne.