Na skróty -> Obiad | Ciasto | Kalkulator kuchenny
12 lipca 2009
Smażone krewetki z porem
Nie jem mięsa i od kiedy z powrotem poszłam do pracy, trochę się zapomniałam i co prawda nadal przygotowuję obiady, ale przestałam trochę dbać o przygotowywanie śniadań przed wyjściem z domu. W efekcie po niecałym miesiącu ważę o 1 kg mniej (co w sumie nie jest takie złe
), a wszystkie wyniki badań w przychodni medycyny pracy miałam tuż przy dolnej granicy normy.
Dlatego postanowiłam, że cały przyszły tydzień będzie się odbywał pod znakiem ryb i owoców morza. A na piątkowy obiad zrobiłam krewetkową „zajawkę” tego podniosłego czynu, jakim będzie całotygodniowe delektowanie się moim ulubionym jedzeniem.
Przepis na krewetki smażone z porem
Składniki (dla 2 osób):
|
Wykonanie:
Krok 1. Krewetki smażymy partiami na oleju (najlepiej, gdy użyjemy do tego woka), aż do ich zaróżowienia. Zdejmujemy z ognia, odkładamy do oddzielnego naczynia. Krok 2. Dolewamy pozostały olej, smażymy pora, chili i imbir, dokładamy krewetki i dosmażamy całość aż do zrumienienia. Krok 3. Dolewamy sos sojowy, zmieszany z mąką kukurydzianą wywar, dosypujemy przyprawy. Gotujemy na dużym ogniu aż do zgęstnienia. Podajemy od razu, najlepiej z ryżem. Smażenie powinno odbywać się w krótkim czasie, na maksymalnym ogniu. |







Krewetki + por, zdrowe + zdrowe

Kapitalny przepis, chociaż następnym razem wyluzuję trochę z chilli
Krewetki … hmmm … kiedys omijalem je z daleka, hehe moze za sprawa bylej zony, ktora sie nimi zajadala?
Ostatnio namietnie jadam je u lokalnego chinczyka (w Londynie jest ich cala masa) i musze przyznac ze skrucha … jaki ja glupi bylem ze nie jadlem wczesniej
Ostatnio moj syn, zawodowy kucharz (w portfolio 3 lata kucharzenia we wloszech, rok u Jammiego Oliviera i jeszcze kilka takich – a ma dopiero 24 lata) zrobil mi krewetki na sposob wloski z regionu gdzie mieszkal i praktykowal we wloszech.
Nie obieral i nic nie wycinal, ponoc obieranie krewetek w tych regionach gdzie praktykowal (nadmorskie miasto w Toskanii) – to profanacja.
Na patelni podgrzej mala ilosc oleju (nie oliwy) wrzuc 2-3 zabki czosnku i jak tylko oddadza smak – wyciagnij.
Nastepnie dodajemy krewetki i smarzymy na szybko po max 2 min z kazdej strony, czesto podrzucajac je na patelni.
Po ok 3-4 minutach dodajemy dwa kieliszki brendy i podpalamy patelnie w celu zredukowania alkoholu.
Pozostaje nam tylko wlac bardzo gesta smietane i poczekac chwil kilka az odparuje z niej woda i to wszystko.
Zapewniam Was … poezja.
Nefita krewetkowy
Pozdrawiam serdecznie.
To już wiem jak przygotuję krewetki, które dzisiaj do mnie przyszły
. Też kiedyś widziałam smażone krewetki bez obierania, te największe – bodajże było to w Grecji, na jednej z wysp.
Gratuluję uzdolnionego kulinarnie syna i podziwiam ochotę do tak ciężkiej pracy w tak młodym wieku
. Też chciałabym kiedyś coś ugotować razem z Jamie-m
.