Placek jagodowy

Aromat wanilii lub olejek migdałowy – sami wybierzcie, czym mają dziś pachnieć Wasze kuchnie. Ciasto z jagodami, świeżo zebranymi w chocianowskich lasach, przesłanymi specjalnym transportem 100 km dalej – do mnie, do Wrocławia. Ciężko oprzeć się pokusie zjedzenia tak ogromnych i dojrzałych jagód wprost ze słoiczka. Myję, płuczę, osuszam, a po głowie chodzi mi już placek z jagodami. Posypię go cukrem pudrem, ozdobię bitą śmietaną. Poleję czekoladą, syropem klonowym albo różanym. Będę pokazywać fioletowy język i szorować paznokcie. Pobrudzę ściereczkę, którą nieopatrznie przykryję z wierzchu placek, żeby obrócić go do góry nogami i wyjąć z blaszki. Nie szkodzi, sam smak ciasta z jagodami jest tego wart :) .

Placek z jagodami i syropem różanym

Placek z jagodami i syropem różanym

Więcej…

Sernikobrownie z dżemem malinowym

Na blogach kulinarnych pojawiło się ostatnio sporo przepisów na sernikobrownie. Po pieczonym chyba rok temu brownies postanowiłam, że muszę spróbować przygotować takie mieszane, czekoladowo-serowe ciasto u siebie, zwłaszcza że opinie na jego temat były bardzo pozytywne. Wzorowałam się na przepisie Liski, wprowadzając odrobinę zmian dostosowanych do składników dostępnych w mojej kuchni.

Zanim przedstawię przepis, napiszę jeszcze tylko, że sernikobrownie jest połączeniem sernika i amerykańskiego murzynka, czyli brownies. Idealnie komponują się w nim słodko-gorzko-kwaskowe smaki i pięknie prezentuje się na talerzu. Zresztą sami zobaczcie:

Sernikobrownie z dżemem malinowym

Sernikobrownie z dżemem malinowym

Więcej…

15 niesamowitych ciast

Przeglądając zawartość wykop.pl natknęłam się dzisiaj na bardzo ładne i pomysłowe zdjęcia, które ktoś zamieścił tutaj. Wszystkie ciasta są oczywiście jadalne. Komu torta? :) .

Tort Nikon

Tort Nikon

Więcej…

Brownies, “Różowe lata siedemdziesiąte” i grypa

Klasyczne brownies

Klasyczne brownies

Choć poniedziałek zapowiadał się pod znakiem początków grypy i złego nastroju, moje samopoczucie zostało uratowane przez jeden z ulubionych seriali i przyjaciółkę, która, po pierwsze, zaraziła mnie jakiś czas temu jego oglądaniem, po drugie, po wyczerpującej serii ćwiczeń o magicznej nazwie ABT (po których ledwo doczołgałam się do samochodu i dowiozłam nas obie do domu) zaserwowała mi pyszną herbatę z cytryną i miodem, a wreszcie, po trzecie, poczęstowała mnie ostatnim kawałkiem ciasta, które piekłyśmy razem w weekend.

Więcej…

SEO Powered by Platinum SEO from Techblissonline