Karmazyn na parze
Nie posiadam praktycznie żadnego sprzętu do gotowania na parze i rzadko kiedy cokolwiek na parze gotuję. Moje potrawy z reguły podsmażam delikatnie na oliwie z oliwek lub duszę pod przykryciem. Niedawno przypomniałam sobie cudowny smak gotowanej na parze ryby, którą jadłam będąc na Tajwanie i postanowiłam przygotować coś podobnego w domu. Znalazłam odpowiedni przepis w książce kucharskiej “Kuchnia azjatycka” i przystąpiłam do dzieła. Niestety nie zdawałam sobie sprawy z tego, jak łatwo rozpada się gotowany na parze filet rybny, bez skórki i ości
. Moja potrawa miała co prawda dobry smak, ale jej mało apetyczny wygląd musiałam odrobinę zamaskować.
Sataj z indyka
Grillowany sataj z indyka to szybciutka i prosta w przygotowaniu potrawa kuchni azjatyckiej.
Wieprzowina w sezamie i szpinaku
Po kilku niepowodzeniach przyszedł czas na sukces kulinarny
. Zrobiłam wspaniałą (podobno
) wieprzowinę i tym samym zła kuchenna passa dobiegła końca.
Ryba o korzennym smaku
Dzisiaj mieliśmy rybę, bo przecież ja też czasem muszę coś zjeść
. W ich przyrządzaniu nie jestem raczej zbyt dobra, chociaż Jacek twierdzi, że stawiam sobie za wysoko poprzeczkę
. Może to kwestia tego, że dotychczas ograniczałam się do smażenia ryby, robienia sosu (grzybowego albo szpinakowego) i podawania z surówką i/lub ryżem. Natomiast dzisiaj wyszła mi dość smacznie, a co najważniejsze, zupełnie inaczej niż zwykle.







