Malinowe pampuchy
Jacek marudził mi o pampuchach raz na jakiś czas od… chyba od trzech lat
. Nie mając przekonania do gotowych rozwiązań dostępnych w sklepach, w końcu zrobiłam pampuchy sama. Mój mężczyzna postanowił mi pomóc, znalazł w internecie przepis, podyktował mi składniki, a ja w kuchni przygotowałam ciasto, przy okazji robiąc milion innych pożytecznych rzeczy, a następnie ugotowałam na parze pampuchy. Mój mężczyzna postanowił zamknąć stronę internetową z przepisem i teraz nie wiem, skąd go wzięłam i czy dobrze go pamiętam
. Kto rozpozna poniżej swój własny przepis, niech się zgłosi, to oczywiście podlinkuję gdzie trzeba.




