Na skróty -> Obiad | Ciasto | Kalkulator kuchenny
8 lipca 2010
Tarator – bułgarski chłodnik
Na plaży w Słonecznym Brzegu panuje temperatura 35 st. C. Powiewa delikatny wiaterek, a gdy spoglądam w niebo, widzę świecące niemal w zenicie słońce. Temperatura wody 21 st. C, trochę za chłodna, żebym w niej popływała. Na szczęście jest inna metoda ochłodzenia, sprawdzona przez Bułgarów, a teraz także przeze mnie.
Tarator to kolejna, po sałatce szopskiej, narodowa potrawa bułgarska, którą chciałabym Wam zaprezentować. Przypomina odrobinę nasz polski chłodnik ogórkowy, ale znajdziemy tu coś ekstra – włoskie orzechy. Zamawiam tarator w plażowej restauracji, która w zasadzie zajmuje się tu głównie serwowaniem pizzy głodnym turystom, ale po chwili kelner przynosi mi moje wymarzone ochłodzenie. Pierwsza łyżka, druga, trzecia… Pycha! Czuję, jak wysoka temperatura rozpływa się wokół mnie. Od dziś bułgarskie lato będzie mi się kojarzyć z taratorem.
Przepis na tarator
Składniki (dla 2 osób):
|
Wykonanie:
Krok 1. 1/3 ogórka kroimy w małą kostkę i odstawiamy. Odkładamy też odrobinę koperku do przybrania. Kostki lodu miksujemy w blenderze, dodajemy 2/3 ogórka oraz orzechy i ucieramy. Wrzucamy pozostałe składniki, miksujemy aż do połączenia. Krok 2. Zupę wlewamy do talerzy i ozdabiamy pozostałym koperkiem. Możemy dołożyć kilka plasterków czosnku i pokruszone orzechy. Będzie wyglądać ładniej niż wersja restauracyjna na powyższej fotografii |







Zrobię tego lata na pewno. Te orzechy brzmią bardzo zachęcająco. W połączeniu z czosnkiem musi być super! Nawet, jeśli nie trafię na upalny dzień
O tak, tarator jest PYCHA! Muszę spróbować z tymi orzechami