Udana/nieudana, najlepsza z możliwych szarlotka
Za pierwszym razem nie miałam budyniu, pomimo moich wielkich starań (np. dodanie odrobiny żelatyny) wyszło tak (niby ładnie , ale jabłka się niestety nie trzymały, a dół ciasta nie dopiekł się z powodu nadmiaru soku jabłkowego):
Z kolei za drugim razem nie miałam migdałów i piekłam ciasto w górskiej chacie u znajomych i wyszło rewelacyjnie. Usłyszałam na jego temat mnóstwo komplementów, dlatego gorąco polecam, szczególnie jako słodkie, weekendowe szaleństwo.
Za drugim razem ciasto upiekło się tak:
I smakowało po prostu niebiańsko
.
Niestety nie pamiętam, skąd mam ten przepis.
Przepis na szarlotkę z migdałami
Składniki:
Kruche ciasto:
- 2 szklanki mąki (może być trochę więcej, może być mniej; wszystko zależy od rodzaju mąki)
- 1 kostka masła
- 5 łyżek cukru
- 1 opakowanie cukru waniliowego
- 1 jajko
Masa jabłkowa:
- 8 jabłek (mało soczyste, miękkie)
- 1 szklanka cukru
- 1 mały budyń waniliowy w proszku (np. dr Oetker
) - 1 łyżeczka cynamonu
- 100 g płatków migdałowych
- 5 listków mięty (opcjonalnie)
Przygotowanie:
Najlepiej zacząć 1 dzień wcześniej, od prażenia jabłek. Obieramy, kroimy na w miarę cienkie plasterki, wrzucamy na suchą, teflonową patelnię, zasypujemy cukrem, cynamonem i ewentualnie drobno pokrojoną miętą. Prażymy aż do uzyskania miękkości. Dokładnie mieszamy z proszkiem budyniowym.
Na drugi dzień, gdy mamy już przygotowaną masę jabłkową, wyrabiamy ciasto. Najpierw siekamy masło z mąką. Moja metoda to użycie plastikowej miski, do której wrzucamy składniki i siekanie za pomocą drewnianej łopatki. Podobno posiekane, zmieszane z mąką masło daje efekt bardziej kruchego ciasta. Podobno taki efekt zapewnia też zastąpienie mąki tortowej krupczatką – ale nie sprawdzałam. Dodajemy cukier, cukier waniliowy i jajko, wyrabiamy ciasto. Powinno być tłuste w dotyku i odrywać się od ręki. Odstawiamy na ok. 1 godz. do lodówki.
Okrągłą tortownicę smarujemy masłem i posypujemy bułką tartą lub po prostu wykładamy papierem do pieczenia. Na dnie i ściankach układamy cienką (ok. 0,5 cm) warstwę ciasta (możemy je wcześniej rozwałkować na stolnicy lub po prostu wyklejamy drobne kawałki ciasta na powierzchni tortownicy, co niestety nie jest zbyt łatwe w opcji “masło+bułka tarta”). Podpiekamy ciasto w piekarniku nagrzanym do 200 st. C przez ok. 10 minut.
Na ciasto wykładamy ostudzoną masę jabłkową, posypujemy płatkami migdałowymi i znów wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 200 st. C. Pieczemy przez 10 minut, po czym zmniejszamy temperaturę do 180 stopni i trzymamy ciasto w piekarniku jeszcze przez ok. 25 minut.
Z kruchym ciastem nie stanie się nic złego, jeśli w trakcie pieczenia otworzymy piekarnik
. Jest to niewątpliwie zaleta, zwłaszcza dla osób, które, tak jak ja, stawiają swoje pierwsze kroki w wypiekach.
Szarlotkę podajemy na ciepło, z lodami. Albo na zimno, bez lodów. Właściwie obojętnie jak, i tak będzie nieziemsko dobra
. Tak przynajmniej twierdziło 15 osób jedzących moją weekendową szarlotkę w górach
.
Przepis dedykuję Kominkowi, na osłodę życia w walce z pewnym wielkim koncernem
.











udana jak najbardziej udana i pysznie wyglada:))