Wspólne gotowanie z Knorrem – co za dzień!



Gdzie kucharek sześć tam... dokończcie w komentarzach :)

Gdzie kucharek sześć tam... dokończcie w komentarzach :)

Jest 16 lutego, godz. 5.30 rano. Podrywam się przebudzona jakimś złym przeczuciem z łóżka i natychmiast zdaję sobie sprawę, że:

  1. dziś wyjeżdżam do Warszawy na wspólne gotowanie z Piotrem Murawskim, które zapowiadałam tutaj
  2. mieszkam 20 km od centrum, a pociąg z Dworca Głównego odjeżdża o 6.07
  3. z jakiegoś powodu mój budzik nie zadzwonił albo po prostu wyłączyłam go przez sen
  4. na szczęście jestem spakowana i wiem, w co mam się ubrać, ale włosów już nie wyprostuję

Biegam po całym domu, za mną biega Jacek, który przygotowuje mi kanapki na drogę, nie mogę znaleźć rękawiczek, zimowa kurtka zaplątuje się o deskę snowboardową, ostatecznie ubieram wiosenny płaszcz, zapominam czapki i rękawiczek oraz aparatu fotograficznego i wybiegam z domu.

Moje malutkie Seicento bije rekordy prędkości (dobrze, że przynajmniej o tej porze nie ma korków we Wrocławiu), a przy okazji przepala się w nim silniczek od wycieraczek. Udaje mi się znaleźć miejsce parkingowe, a moje czerwone botki na szpilce jakimś cudem pozwalają dobiec mi na czas do pociągu, który i tak rusza z 5-minutowym opóźnieniem, które w trasie zwiększa się niemal do 2 godzin.

Godz. 13.00 – kolejny cud: pomimo rozładowującego się telefonu udaje mi się skontaktować z Szymonem, który czeka już tylko na mnie, bo pozostałe dziewczyny dawno wysłał osobną taksówką do budynku Unilever. W końcu docieramy tam także my i wreszcie po raz pierwszy (może oprócz Agaty J. :) ) poznaję osobiście dziewczyny, które znam tylko z internetu. Wyglądam okropnie, ale trafiam w ręce pani wizażystki.

Wizażystka zdziałała cuda. Prawie nie widać, że ostatnie 7 godzin spędziłam w pociągu

Wizażystka zdziałała cuda. Prawie nie widać, że ostatnie 7 godzin spędziłam w pociągu

Godz. 14.00-16.00 Słuchamy prezentacji na temat historii marki Knorr i nowego produktu – Bulionetki, poznajemy zespół pracujący nad rozwojem tego nowego w portfolio Knorra produktu. Wspólnie z Piotrem Murawskim, Witkiem Iwańskim i niespodziewanie przybyłą Marzeną Rogalską zaczynamy gotowanie: Kremu z dyni z mlekiem kokosowym, Sałatki z darów morza, Zupy pomidorowej z mozzarellą, Chińskich sakiewek, Smażonych filetów z dorady z migdałami, Sandacza z ziemniaczanym chrustem, Łososia w zielonym sosie, Saltimbocca alla Romana, Kremu z karmelem, Kremu brulee, Czekoladowego sufletu. Do dyspozycji mamy świetnie wyposażoną kuchnię, a w gotowaniu towarzyszą nam też nowopoznane koleżanki z Knorra. Testujemy wykorzystanie Bulionetki w gotowaniu różnorodnych potraw.

Co to właściwie jest ta Bulionetka? Zaraz wszystkiego się dowiemy.

Co to właściwie jest ta Bulionetka Knorr? Zaraz wszystkiego się dowiemy.

Ola i Agata przygotowują dorsza

Ola i Agata przygotowują dorsza

Magda i Karolina dopieszczają zupę z dyni

Magda i Karolina dopieszczają zupę z dyni

Dorota i Agata nie mogą doczekać się degustacji :).

Dorota i Agata nie mogą doczekać się degustacji :) .

Na szczęście zawsze można coś przekąsić obok zawsze pomocnej pani Marzenki :).

Na szczęście można coś przekąsić obok zawsze pomocnej pani Marzenki :) .

Jeszcze tylko ostatni uśmiech do zdjęcia...

Jeszcze tylko ostatni uśmiech do pana fotografa...

I jedzonko ląduje na stołach

I jedzonko ląduje na stołach

A jest go sporo, ale chętnych jeszcze więcej :)

A jest go sporo, za to chętnych jeszcze więcej :)

Przy okazji degustujemy pyszne wina z La Passion du Vin

Przy okazji degustujemy też pyszne wina z La Passion du Vin

Dostajemy też w prezencie świetne książki kucharskie

Dostajemy też w prezencie świetne książki kucharskie

Od lewej: Witek Iwański, Agata, Ola, Magda, Dorota, Agata, Piotr Murawski, Karolina i Pan, na którego imię czekamy :).

Od lewej: Witek Iwański, Agata, Ola, Magda, Dorota, Agata, Piotr Murawski, Karolina i miły Pan, na którego imię czekamy :) .

Godz. 17.00-18.00 – Wracamy taksówką na Dworzec Centralny i wymieniamy się wrażeniami z całego dnia. Wspólne gotowanie w takim składzie to ogromna frajda i chętnie je powtórzymy. Chwalimy też organizatorów – wszystko zostało przygotowane bardzo profesjonalnie i dopięte na ostatni guzik. Śmiejemy się tylko, że chyba ciężko będzie wybrać materiały do relacji wideo, bo każda powiedziała coś śmiesznego do kamery.

Godz. 18.00-1.00 w nocy – Po pożegnaniu z zaprzyjaźnionymi blogerkami wracam pociągiem do Wrocławia. Tym samym, który rano miał 2-godzinne opóźnienie. Tym razem żaden wagon się nie odczepia i do domu docieram spóźniona tylko o godzinę ;) .

Co za dzień!

P.S. Inne wersje relacji z nieco innym zestawem fotografii z tego dnia znajdziecie u: Agaty, Oli, Karoliny, Magdy, Agaty.

Podziel się:
  • Print
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Flaker
  • PDF
  • Wahacz.pl
  • Pinger
  • Twitter
  • Kciuk.pl
  • Wykop
  • Blip
  • Śledzik

Komentarze

11 komentarzy do “Wspólne gotowanie z Knorrem – co za dzień!”
  1. zawszepolka mówi:

    Dziewczyny gratuluję wspaniałego dnia!
    :)

  2. OlaCruz mówi:

    Było super! Ja chcę jeszcze :)

  3. Gosi@ mówi:

    Milo zobaczyc kolejna sympatyczna buzie :)
    Swietne to spotkanko bylo-do pozazdroszczenia !!! i super towarzystwo!!!
    Pozdrawiam :)

  4. Paulina mówi:

    ale symaptycznie tam miałyście :)

  5. Grazyna mówi:

    Ale miałaś przygody! Ale ważna, że dotarłaś na czas !
    Powtórzę się – miło Was zobaczyć i widać, że się fajnie bawiłyście :)

  6. agata mówi:

    Ale miło czytało mi się Twój opis! Przeżyłam to drugi raz!:)

  7. Sabina mówi:

    Dorotko uśmiechaj się jak najwięcej, uśmiech bardziej rozpromienia niż najlepsze wizażystki. Proszę o więcej przepisów na dania bardziej w naszych klimatach,na bazie naszych rodzimych produktów, bo wszyscy aż do znudzenia raczą nas przeważnie egzotyką. Podoba mi się Twoja praca. Serdecznie pozdrawiam

  8. asiejka mówi:

    cudny masz uśmiech

  9. Och działo się, działo! :D

  10. Sabina, Asiejka: przynajmniej na swój uśmiech mogę zawsze liczyć, bo na sensowność własnych wypowiedzi przed kamerą niekoniecznie ;) .

Trackbacks

Zobacz jak wypowiadali się inni
  1. [...] częścią akcji było oczywiście wspólne gotowanie z Knorrem, podczas którego miałyśmy z innymi blogerkami okazję poznać się osobiście, ugotować [...]



Wyraź swoją opinię

Powiedz nam, co o tym myślisz...
Ach, jeszcze jedno. Jeśli chcesz, żeby obok Twojego komentarza pokazało się zdjęcie, spraw sobie gravatara!

SEO Powered by Platinum SEO from Techblissonline