Na skróty -> Obiad | Ciasto | Kalkulator kuchenny

23 lutego 2010

Wspólne gotowanie z Knorrem – co za dzień!

11

Gdzie kucharek sześć tam... dokończcie w komentarzach :)

Gdzie kucharek sześć tam... dokończcie w komentarzach :)

Jest 16 lutego, godz. 5.30 rano. Podrywam się przebudzona jakimś złym przeczuciem z łóżka i natychmiast zdaję sobie sprawę, że:

  1. dziś wyjeżdżam do Warszawy na wspólne gotowanie z Piotrem Murawskim, które zapowiadałam tutaj
  2. mieszkam 20 km od centrum, a pociąg z Dworca Głównego odjeżdża o 6.07
  3. z jakiegoś powodu mój budzik nie zadzwonił albo po prostu wyłączyłam go przez sen
  4. na szczęście jestem spakowana i wiem, w co mam się ubrać, ale włosów już nie wyprostuję

Biegam po całym domu, za mną biega Jacek, który przygotowuje mi kanapki na drogę, nie mogę znaleźć rękawiczek, zimowa kurtka zaplątuje się o deskę snowboardową, ostatecznie ubieram wiosenny płaszcz, zapominam czapki i rękawiczek oraz aparatu fotograficznego i wybiegam z domu.

Moje malutkie Seicento bije rekordy prędkości (dobrze, że przynajmniej o tej porze nie ma korków we Wrocławiu), a przy okazji przepala się w nim silniczek od wycieraczek. Udaje mi się znaleźć miejsce parkingowe, a moje czerwone botki na szpilce jakimś cudem pozwalają dobiec mi na czas do pociągu, który i tak rusza z 5-minutowym opóźnieniem, które w trasie zwiększa się niemal do 2 godzin.

Godz. 13.00 – kolejny cud: pomimo rozładowującego się telefonu udaje mi się skontaktować z Szymonem, który czeka już tylko na mnie, bo pozostałe dziewczyny dawno wysłał osobną taksówką do budynku Unilever. W końcu docieramy tam także my i wreszcie po raz pierwszy (może oprócz Agaty J. :) ) poznaję osobiście dziewczyny, które znam tylko z internetu. Wyglądam okropnie, ale trafiam w ręce pani wizażystki.

Wizażystka zdziałała cuda. Prawie nie widać, że ostatnie 7 godzin spędziłam w pociągu

Wizażystka zdziałała cuda. Prawie nie widać, że ostatnie 7 godzin spędziłam w pociągu

Godz. 14.00-16.00 Słuchamy prezentacji na temat historii marki Knorr i nowego produktu – Bulionetki, poznajemy zespół pracujący nad rozwojem tego nowego w portfolio Knorra produktu. Wspólnie z Piotrem Murawskim, Witkiem Iwańskim i niespodziewanie przybyłą Marzeną Rogalską zaczynamy gotowanie: Kremu z dyni z mlekiem kokosowym, Sałatki z darów morza, Zupy pomidorowej z mozzarellą, Chińskich sakiewek, Smażonych filetów z dorady z migdałami, Sandacza z ziemniaczanym chrustem, Łososia w zielonym sosie, Saltimbocca alla Romana, Kremu z karmelem, Kremu brulee, Czekoladowego sufletu. Do dyspozycji mamy świetnie wyposażoną kuchnię, a w gotowaniu towarzyszą nam też nowopoznane koleżanki z Knorra. Testujemy wykorzystanie Bulionetki w gotowaniu różnorodnych potraw.

Co to właściwie jest ta Bulionetka? Zaraz wszystkiego się dowiemy.

Co to właściwie jest ta Bulionetka Knorr? Zaraz wszystkiego się dowiemy.

Ola i Agata przygotowują dorsza

Ola i Agata przygotowują dorsza

Magda i Karolina dopieszczają zupę z dyni

Magda i Karolina dopieszczają zupę z dyni

Dorota i Agata nie mogą doczekać się degustacji :).

Dorota i Agata nie mogą doczekać się degustacji :) .

Na szczęście zawsze można coś przekąsić obok zawsze pomocnej pani Marzenki :).

Na szczęście można coś przekąsić obok zawsze pomocnej pani Marzenki :) .

Jeszcze tylko ostatni uśmiech do zdjęcia...

Jeszcze tylko ostatni uśmiech do pana fotografa...

I jedzonko ląduje na stołach

I jedzonko ląduje na stołach

A jest go sporo, ale chętnych jeszcze więcej :)

A jest go sporo, za to chętnych jeszcze więcej :)

Przy okazji degustujemy pyszne wina z La Passion du Vin

Przy okazji degustujemy też pyszne wina z La Passion du Vin

Dostajemy też w prezencie świetne książki kucharskie

Dostajemy też w prezencie świetne książki kucharskie

Od lewej: Witek Iwański, Agata, Ola, Magda, Dorota, Agata, Piotr Murawski, Karolina i Pan, na którego imię czekamy :).

Od lewej: Witek Iwański, Agata, Ola, Magda, Dorota, Agata, Piotr Murawski, Karolina i miły Pan, na którego imię czekamy :) .

Godz. 17.00-18.00 – Wracamy taksówką na Dworzec Centralny i wymieniamy się wrażeniami z całego dnia. Wspólne gotowanie w takim składzie to ogromna frajda i chętnie je powtórzymy. Chwalimy też organizatorów – wszystko zostało przygotowane bardzo profesjonalnie i dopięte na ostatni guzik. Śmiejemy się tylko, że chyba ciężko będzie wybrać materiały do relacji wideo, bo każda powiedziała coś śmiesznego do kamery.

Godz. 18.00-1.00 w nocy – Po pożegnaniu z zaprzyjaźnionymi blogerkami wracam pociągiem do Wrocławia. Tym samym, który rano miał 2-godzinne opóźnienie. Tym razem żaden wagon się nie odczepia i do domu docieram spóźniona tylko o godzinę ;) .

Co za dzień!

P.S. Inne wersje relacji z nieco innym zestawem fotografii z tego dnia znajdziecie u: Agaty, Oli, Karoliny, Magdy, Agaty.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Autorka: Dorota Kamińska
Autorka kulinarna, stale dokształcający się fotograf-samouk i operator domowej kamery. Samodzielnie przygotowuje potrawy, fotografie i filmy kulinarne. Uwielbia karmić siebie i innych :-). Więcej o Dorocie i jej kulinarnych przygodach dowiesz się z jej newslettera "Smakowity Kąsek" oraz strony fanów na Facebooku.



Komentarze

11 komentarzy do “Wspólne gotowanie z Knorrem – co za dzień!”
  1. zawszepolka pisze:

    Dziewczyny gratuluję wspaniałego dnia!
    :)

  2. OlaCruz pisze:

    Było super! Ja chcę jeszcze :)

  3. Gosi@ pisze:

    Milo zobaczyc kolejna sympatyczna buzie :)
    Swietne to spotkanko bylo-do pozazdroszczenia !!! i super towarzystwo!!!
    Pozdrawiam :)

  4. Paulina pisze:

    ale symaptycznie tam miałyście :)

  5. Grazyna pisze:

    Ale miałaś przygody! Ale ważna, że dotarłaś na czas !
    Powtórzę się – miło Was zobaczyć i widać, że się fajnie bawiłyście :)

  6. agata pisze:

    Ale miło czytało mi się Twój opis! Przeżyłam to drugi raz!:)

  7. Sabina pisze:

    Dorotko uśmiechaj się jak najwięcej, uśmiech bardziej rozpromienia niż najlepsze wizażystki. Proszę o więcej przepisów na dania bardziej w naszych klimatach,na bazie naszych rodzimych produktów, bo wszyscy aż do znudzenia raczą nas przeważnie egzotyką. Podoba mi się Twoja praca. Serdecznie pozdrawiam

  8. Och działo się, działo! :D

  9. Sabina, Asiejka: przynajmniej na swój uśmiech mogę zawsze liczyć, bo na sensowność własnych wypowiedzi przed kamerą niekoniecznie ;) .

Trackbacks

Zobacz jak wypowiadali się inni
  1. [...] częścią akcji było oczywiście wspólne gotowanie z Knorrem, podczas którego miałyśmy z innymi blogerkami okazję poznać się osobiście, ugotować [...]



Wyraź swoją opinię

Jeśli chcesz, żeby obok Twojego komentarza pokazało się zdjęcie, spraw sobie gravatara!

Pisząc komentarz, podpisuj się swoim imieniem lub pseudonimem, którego używasz w internecie. Komentarze podpisywane jako "imię", "ja", "pizza", "tanie buty", nazwa strony internetowej itp. trafiają do spamu, podobnie jak te pisane niezgodnie z zasadami netykiety.

Komentarze służą wymianom opinii na temat danego wpisu, dyskusji, zadawaniu pytań, wyjaśnianiu wątpliwości, sugestiom. Nie służą promowaniu stron internetowych, firm, marek, wydarzeń czy produktów - od tego jest reklama.



Dodaj zdjęcie

Do swojego komentarza możesz dołączyć zdjęcie, np. wykonanej według prezentowanego tu przepisu lub Twojej własnej receptury potrawy. Sprawisz mi ogromną przyjemność, dzieląc się ze mną swoimi spostrzeżeniami :). Pamiętaj, że maksymalny rozmiar dodawanego zdjęcia to 500 kB, a nazwa pliku nie może zawierać spacji i polskich znaków. Wybrany przez Ciebie plik zostanie automatycznie dodany do Twojego komentarza.